Media: premier myślał, że to przedstawicielka Białego Domu, a pisał z oszustem

Andy Burnham
Zmiana na Downing Street. Pierwsze słowa nowego premiera Wielkiej Brytanii
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Kin Cheung/pap/epa
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham wymieniał wiadomości z oszustem podającym się za szefową personelu Białego Domu Susie Wiles - przekazał portal Politico. Downing Street odmówiło komentarza.

Według czterech urzędników, na których powołało się Politico, Burnham wymieniał się wiadomościami z osobą podającą się za Wiles, jedną z najbliższych współpracowniczek prezydenta USA Donalda Trumpa, ale w pewnym momencie nabrał podejrzeń i przerwał wymianę.

Downing Street w odpowiedzi na pytania przekazało, że "nie komentuje spraw bezpieczeństwa narodowego".

Źródło zaznajomione ze sprawą powiedziało Politico, że wymiana wiadomości nie stanowiła zagrożenia i sprowadzała się do wysłania "kilku pozbawionych znaczenia wiadomości". Zawartość i czas wymiany korespondencji pozostaje niejasny - napisał portal.

Według serwisu ambasada Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie była na tyle zaniepokojona tym zdarzeniem, że powiadomiła Biały Dom. W brytyjskim rządzie pojawiły się bowiem obawy, że telefon Wiles mógł zostać zhakowany. Amerykańska administracja odmówiła komentarza.

W zeszłym roku dziennik "Wall Street Journal" poinformował, że Wiles przekazała współpracownikom, że ktoś włamał się do jej telefonu.

Kolejny przypadek oszustwa

W 2022 roku, kilka tygodni po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie, ofiarą podobnego oszustwa padli ówcześni ministrowie obrony i spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii, Ben Wallace i Priti Patel, którzy - jak się okazało - rozmawiali z Rosjanami podszywającymi się pod ukraińskich polityków.

W 2024 roku szef brytyjskiej dyplomacji David Cameron rozmawiał z kolei krótko z osobą podszywającą się pod byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę.

Źródło: PAP, Politico
Czytaj także: