W marcu Stany Zjednoczone objęły rotacyjne przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. W poniedziałek odbyło się posiedzenie tego gremium na temat dzieci, technologii i edukacji w konfliktach zbrojnych. Po raz pierwszy w historii poprowadziła je pierwsza dama, żona prezydenta USA Melania Trump.
Atak na szkołę podstawową w Minabie
W trakcie dyskusji głos zabrał przedstawiciel Iranu przy ONZ Amir Saeid Iravani. Iran obwinił Izrael i Stany Zjednoczone za sobotni atak na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie na południu Iranu. W jego wyniku, jak poinformował ambasador Iranu przy ONZ Amir Saeid Iravani, zginęło 165 uczennic. Reuters zaznacza, że nie udało się niezależnie potwierdzić tych doniesień.
Iravani w trakcie posiedzenia powiedział, że to "głęboko haniebne i hipokrytyczne", że Stany Zjednoczone zwołują spotkanie w sprawie ochrony dzieci w konfliktach zbrojnych, "jednocześnie przeprowadzając ataki rakietowe na irańskie miasta, bombardując szkoły i zabijając dzieci".
W czasie obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ głos zabrał także chiński ambasador przy ONZ Fu Cong. Nie komentował bezpośrednio irańskich zarzutów wobec Izraela i USA, ale przypomniał, że ataki na szkoły są jednym z poważnych naruszeń praw dzieci zidentyfikowanych przez ONZ. Jak mówił, społeczność międzynarodowa powinna reagować na takie incydenty poprzez przeprowadzenie rzetelnych dochodzeń i pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności.
UNICEF: niebezpieczeństwo dla milionów dzieci
W sprawie sytuacji dzieci na Bliskim Wschodzie oświadczenie wystosował UNICEF. Jak przekazano, eskalacja napięcia "stanowi niebezpieczeństwo dla milionów dzieci w regionie".
"UNICEF jest głęboko zaniepokojony doniesieniami o atakach w Iranie i całym regionie, które pokazują poważne zagrożenie dla dzieci. Mamy doniesienia o atakach na szkoły w Iranie, w tym szkołę dla dziewcząt w Minab w prowincji Hormozgan w południowym Iranie" - czytamy.
Sytuację na Bliskim Wschodzie relacjonujemy na bieżąco w tvn24.pl >>>
Zaapelowano przy tym o natychmiastowe zaprzestanie działań wojennych i deeskalację konfliktu. "UNICEF wzywa również wszystkie strony do zachowania maksymalnej powściągliwości i wypełniania swoich zobowiązań wynikających z międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka, w tym ochrony ludności cywilnej i podstawowych usług, od których zależy przetrwanie dzieci. Atakowanie ludności cywilnej i obiektów cywilnych, w tym szkół, stanowi naruszenie prawa międzynarodowego" - przypomniano.
Sprawę ataku na szkołę w Minabie we wtorek skomentowała także rzeczniczka biura ONZ ds. praw człowieka Ravina Shamdasani. - Wysoki komisarz (Volker Turk) wzywa do przeprowadzenia szybkiego, bezstronnego i dokładnego śledztwa w sprawie okoliczności ataku. Obowiązek przeprowadzenia śledztwa spoczywa na siłach, które dokonały ataku - oświadczyła podczas briefingu prasowego w Genewie, nazywając zdarzenie "przerażającym". Nie wskazała jednak, kto był sprawcą.
Według Iranu uczennice szkoły zginęły w nalotach, które początkowo zgłaszano w Teheranie, a następnie w innych częściach kraju, w ramach amerykańsko-izraelskiej operacji. W Minabie znajduje się też baza irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie.
Opracował Kuba Koprzywa
Źródło: Reuters, PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/OLGA FEDOROVA