W metrze znikają kobiety. Meksykanki wyszły na ulice

Świat


Tysiące kobiet wyszło w sobotę na ulice stołecznego Meksyku. Protestowały przeciwko porwaniom w metrze i apelowały do prezydenta Andresa Manuela Lopeza Obradora o interwencję.

Manifestantki dwukrotnie zatrzymały się na trasie przemarszu, aby minutą ciszy uczcić kobiety, które zostały zamordowane lub zaginęły. Uczestniczki pochodu odczytały także apel wzywający szefa państwa do podjęcia interwencji w ich sprawie.

"Pojawiają się znikąd, nękają cię i porywają"

Rośnie liczba skarg na próby porwania kobiet w meksykańskiej stolicy przez mężczyzn, którzy zaczepiają je na stacjach metra lub w ich okolicy i próbują uprowadzić do czekających pojazdów. Kiedy kobiety usiłują pozbyć się napastników, mężczyźni udają przed innymi użytkownikami metra, że to tylko kłótnia małżeńska - pisze agencja AFP.

Metro w Meksyku "było dla nas niczym schronienie". - Był to jedyny środek transportu publicznego, w którym czułyśmy się bezpiecznie. Ale teraz nie mamy już nic, ponieważ wszystko się tam odbywa. (Napastnicy - red.) nagle pojawiają się znikąd, nękają cię i porywają - mówiła 21-letnia Sarah Artega, mieszkająca w dzielnicy Iztapalapa, gdzie notowana jest wysoka przestępczość. Sarah też maszerowała w manifestacji.

- Metro miało być bezpieczne, a nie jest. Nie narzekam na policjantki, ponieważ one też są narażone na takie ataki, czy z powodu gangów, z którymi walczą - tłumaczyła 24-letnia Fernanda Gonzalez.

153 zniknięcia w ciągu czterech lat

Liczba zabójstw w Meksyku wzrosła w ostatnich latach. Według ONZ, w kraju tym każdego dnia mordowanych jest średnio dziewięć kobiet w każdym wieku. Sześć na dziesięć kobiet doświadczyło już agresji, często w transporcie publicznym. W artykule śledczym dziennika "El Pais" zatytułowanym "Trójkąt Bermudzki w meksykańskim metrze: 153 zniknięcia w ciągu czterech lat" napisano, że tylko od początku 2018 roku do końca stycznia tego roku otwarto łącznie ponad 40 dochodzeń w sprawie zaginięć w tymże metrze. W mediach społecznościowych pojawiła się mapa, na której zaznaczono stacje w Mexico City, gdzie odnotowano próby porwania kobiet.

Autor: momo/adso / Źródło: PAP, Huffington Post Mexico