Poroszenko: ma miejsce inwazja rosyjskiego wojska na Ukrainę

TVN24

Aktualizacja:

Ma miejsce inwazja rosyjskiego wojska na Ukrainę - oświadczył w czwartek prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. W ostatniej chwili anulował zaplanowaną wizytę w Turcji i zwołał pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO). Wcześniej premier Arsenij Jaceniuk powiedział, że Władimir Putin "rozpoczął wojnę w Europie" i zażądał pilnego zebrania Rady Bezpieczeństwa ONZ.

- W związku z mającą miejsce inwazją rosyjskiego wojska i pogłębiającym się kryzysem w obwodzie donieckim, w szczególności w Amwrosijewce i Starobeszewie, podjąłem decyzję o anulowaniu swojej wizyty w Turcji - poinformował Petro Poroszenko, stojąc na płycie lotniska i mając za plecami samolot, który miał go zabrać do Ankary.

- Miejsce prezydenta jest dzisiaj w Kijowie – podkreślił.

Poroszenko oświadczył też, że Ukraina domaga się natychmiastowego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz apeluje o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady UE.

Tuż przed wystąpieniem prezydenta ukraińska RBNiO poinformowała, że wojska Federacji Rosyjskiej przejęły kontrolę nad Nowoazowskiem i szeregiem innych miejscowości na południu obwodu donieckiego.

Putin "rozpoczął wojnę w Europie"

Wcześniej głos w sprawie rosyjskich oddziałów wojskowych, które w jawny sposób zaatakowały w środę siły ukraińskie na południu obwodu donieckiego, zabrał Arsenij Jaceniuk.

- Władimir Putin umyślnie rozpoczął wojnę w Europie. Wie o tym cały świat i nie można tego już ukryć. Dlatego teraz oczekujemy od świata konkretnych i efektywnych działań - stwierdził szef ukraińskiego rządu w czwartek przed południem w Kijowie.

- Uważam za niezbędne zwołanie przez naszych zachodnich partnerów pilnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Rosja znacząco zwiększyła swą obecność wojskową na Ukrainie - wyjaśnił.

Premier Ukrainy: zamrozić wszystkie fundusze Rosji

Jaceniuk nakazał też natychmiastowe zamrożenie wszystkich rosyjskich aktywów bankowych na Ukrainie, do momentu opuszczenia kraju przez rosyjskie wojska.

Zwrócił się też z apelem do krajów G7, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej o "zamrożenie wszystkich rosyjskich aktywów i finansowania rosyjskich transakcji do momentu, w którym Rosja wycofa z Ukrainy wszystkich swoich żołnierzy, agentów i sprzęt".

- Sankcje gospodarcze nic nie dały - dodał premier Ukrainy, odnosząc się do kroków, jakie podjęły w ostatnich miesiącach UE, USA i kilka innych krajów świata wobec Rosji.

Separatyści: walczą z nami rosyjscy wojskowi

Twarde słowa Jaceniuka padły kilka godzin po tym, jak jeden z liderów separatystów na wschodzie kraju - premier samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) Ołeksandr Zacharczenko - potwierdził, że w szeregach tamtejszych rebeliantów walczą nie tylko ochotnicy z Rosji, ale także zawodowi wojskowi, którzy specjalnie w tym celu biorą urlopy.

W środę Kijów poinformował, że granicę rosyjsko-ukraińską przekroczyły rosyjskie wozy bojowe piechoty oraz ciężarówka, które transportowały żołnierzy do miasteczka Amwrosijewka na wschodzie kraju, niedaleko miejsca, gdzie w poniedziałek zatrzymano 10 innych rosyjskich żołnierzy.

Według potwierdzonych w czwartek po południu przez władze w Kijowie doniesień separatyści i siły rosyjskie zajęły miasto Nowoazowsk nad Morzem Azowskim. Znajduje się ono w ważnym strategicznie miejscu, na trasie między Rosją a zaanektowanym przez nią Krymem. Według mediów do Nowoazowska wjechało 30 rosyjskich czołgów i wkroczyło pół tysiąca żołnierzy piechoty armii Federacji Rosyjskiej.

Po pierwszych informacjach o tych zdarzeniach prezydent Francji Francois Hollande zaznaczył, że gdyby potwierdziło się, że rosyjskie wojsko rzeczywiście znajduje się na terytorium Ukrainy, to byłoby to "nie do zniesienia i nie do przyjęcia".

Rosja w OBWE: Nie przekroczyliśmy żadnej granicy

Pilne, nadzwyczajne zebranie Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie obwieściła w czwartek po godz. 10. polskiego czasu Szwajcaria.

Na posiedzeniu odbywającym się w wiedeńskiej siedzibie głównej OBWE ambasador Ukrainy przy OBWE Ihor Prokopczuk stwierdził, że jego kraj "zarejestrował bezpośrednią inwazję" Rosji. Dodał, że "Nowoazowsk i kilka innych nieodległych miast zostało zajętych przez regularne oddziały rosyjskiej armii".

Rosyjski ambasador Andriej Kielin odpowiedział mu jednoznacznie stwierdzając, że "żadne siły rosyjskie nie przekroczyły ukraińskiej granicy w żadnym punkcie".

Jacek Czaputowicz o szczycie czwórki normandzkiej w Paryżutvn24
wideo 2/35

Autor: adso//rzw / Źródło: PAP, Reuters, UNIAN

Tagi:
Raporty: