Świat

Popiersie Stalina ma "wychować patriotów"

Świat

YouTube, zdj. Wikipedia-Andrei-SdobnikovStalin wciąż cieszy się popularnością wśród wielu Rosjan

Gubernator obwodu wołgogradzkiego Siergiej Bożenow zaproponował ustawienie w Wołgogradzie (dawniej Stalingradzie) popiersi Józefa Stalina oraz przywódców innych państw koalicji antyhitlerowskiej - Franklina D. Roosevelta, Winstona Churchilla i Charlesa de Gaulle'a.

W ten sposób gubernator chce uczcić 70. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, która przypada w 2015 roku. Bożenow pragnie, aby obok stanęły także pomniki współczesnych liderów Rosji, USA, Wielkiej Brytanii i Francji.

"Projekt ten pozwoli nam zbudować podstawy patriotycznego wychowania i ideologii, czego obecnie, niestety, nie mamy" - oznajmił wołgogradzki gubernator, którego w czwartek cytuje dziennik "Wiedomosti".

Projekt ten pozwoli nam zbudować podstawy patriotycznego wychowania i ideologii, czego obecnie, niestety, nie mamy. gubernator Siergiej Bożenow

Dlaczego nie Polakom i Ticie?

Gazeta podkreśla, że propozycja Bożenowa wywołuje zdumienie. "Nie jest jasne, dlaczego nie chce on postawić pomników pierwszym osobistościom Polski, która w 1944 roku wystawiła na polu walki czwartą pod względem liczebności armię, lub przywódcy jugosłowiańskich partyzantów Josipowi Broz Tito" - konstatują "Wiedomosti".

"Jest dziwne, że lider regionu, na terenie którego znajduje się słynny monument Matka Ojczyzna Wzywa i funkcjonuje wiele muzeów bitwy stalingradzkiej, nie widzi w nich podstaw do patriotycznego wychowania" - dodaje moskiewski dziennik.

Dla obecnych urzędników korzystne jest podtrzymywanie pozostałości stalinowskiej epoki: dominacji państwa nad jednostką, wszechwładzy biurokracji i represyjności organów. "Wiedomosti"

Stalinizm wciąż żywy?

Według "Wiedomosti" "wygląda na to, że wystąpienie gubernatora odzwierciedla opinię części rodzimego establishmentu, uważającego, iż kształtowanie patriotyzmu i państwowej ideologii jest niemożliwe bez popiersi Stalina i propagowania jego +osiągnięć+".

"Dla obecnych urzędników korzystne jest podtrzymywanie pozostałości stalinowskiej epoki: dominacji państwa nad jednostką, wszechwładzy biurokracji i represyjności organów" - zauważa gazeta.

Zeszyty z Wodzem

To już druga w Rosji w ostatnich dniach kontrowersyjna inicjatywa związana ze Stalinem. Niedawno do sklepów w Moskwie trafiły zeszyty szkolne z wizerunkiem tyrana na okładce. Są one sprzedawane w ramach serii "Wielkie nazwiska Rosji". Stołeczne władze potępiły tę inicjatywę, ale przyznały, że są bezsilne.

Zeszyty zostały wydrukowane na Ukrainie na zamówienie wydawnictwa Alt. Są oferowane w zestawach po pięć sztuk. Razem ze Stalinem, przedstawionym w galowym mundurze ze wszystkimi orderami, sprzedawani są: caryca Katarzyna II, ojciec radzieckiej kosmonautyki Siergiej Korolow, dowódca wojskowy uważany za architekta zwycięstwa nad wojskami Napoleona w 1812 roku Michaił Kutuzow i kompozytor Siergiej Rachmaninow.

Na przedostatniej stronie zeszytu ze Stalinem prezentowana jest jego sylwetka, ilustrowana kilkoma fotografiami z różnego okresu. Autorzy przypominają o stalinowskich represjach, a nawet określają je mianem terroru. Jednocześnie podkreślają, że przy Stalinie narodził się wielki przemysł, a radziecka armia stała się jedną z najsilniejszych w świecie, dzięki czemu ZSRR odparł agresję III Rzeszy.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: YouTube, zdj. Wikipedia-Andrei-Sdobnikov