Polityk z partii Merkel zastrzelony. "Żadnych danych ani na temat sprawcy, ani motywu"

TVN24

Aktualizacja:

Szef administracji okręgu Kassel Walter Luebcke został znaleziony martwy z raną postrzałową głowy na tarasie swojego domu. Policja wyklucza samobójstwo, nie wie jednak, jaki motyw mógłby się kryć za morderstwem.

Zwłoki 65-letniego polityka CDU zostały znalezione w nocy z niedzieli na poniedziałek na tarasie jego domu 20 kilometrów od Kassel. Jak poinformował prowadzący sprawę prokurator Horst Streiff, obdukcja wykazała, że Luebcke został zastrzelony z broni krótkiej z bliskiej odległości. Policjanci, którzy przeszukali dom i jego okolice, nie znaleźli ani narzędzia zbrodni, ani śladów sprawców.

- Nie mamy żadnych danych ani na temat sprawcy, ani motywu - powiedziała w poniedziałek na konferencji prasowej szefowa Landowego Urzędu Kryminalnego (LKA) Hesji Sabine Thurau podsumowując stan śledztwa.

Luebcke pozostawił żonę i dwóch dorosłych synów.

Dlaczego zginął?

Luebcke od 10 lat stał na czele kancelarii rejencji Kassel - pośredniego szczebla administracyjnego między krajem związkowym a powiatem. Wcześniej był deputowanym w landtagu Hesji. Posłowie wszystkich partii wspominają go raczej jako człowieka dążącego do kompromisów, zaangażowanego w konkretne polityki sektorowe. Był ekspertem w dziedzinie transportu i zabiegał o rozbudowę sieci autostrad i lotniska Kassel-Calden.

Jako szef administracji okręgu Kassel Luebcke kilkakrotnie popadał w zatargi z ekologami. W 2012 roku udzielił zezwolenia górniczemu koncernowi K+S na wypuszczanie zasolonej wody do rzeki Werra. Trzy lata później, kiedy do rządu Hesji w charakterze koalicjantów weszli Zieloni, ograniczył możliwości odprowadzania ścieków.

W ubiegłym roku stał się celem ataków ze strony przeciwników budowy farm wiatrowych na zalesionych terenach północnej Hesji. Jego adwersarze zarzucali mu, że działa we własnym interesie, ponieważ zainwestował w energetykę wiatrową. Luebcke przyznał, że faktycznie miało to miejsce w latach 90. ubiegłego wieku, zaprzeczył jednak jakoby miało to jakikolwiek związek z udzielaniem aktualnych pozwoleń.

Podczas kryzysu migracyjnego w 2015 roku opowiadał się za przyjmowaniem uchodźców i budową schroniska dla nich na terenach, które podlegały jego administracji. Wywołało to sprzeciw mieszkańców miejscowości branych pod uwagę jako lokalizacja.

Autor: ft\mtom / Źródło: PAP