Świat

Po tej śmierci wybuchły zamieszki. Policjanci z Baltimore formalnie oskarżeni

Świat


Sześciu policjantów z Baltimore, którzy brali udział w zatrzymaniu zmarłego potem na skutek uszkodzenia rdzenia kręgowego Afroamerykanina, zostało w czwartek formalnie oskarżonych, w tym o morderstwo - poinformowała prokurator stanu Maryland Marilyn Mosby.

Jak poinformowała na konferencji prasowej Mosby, ława przysięgłych oceniła przestawione przez prokuraturę dowody i podtrzymała najcięższe zarzuty, w tym wobec jednego policjanta o morderstwo, a wobec czterech o nieumyślne spowodowanie śmierci. Proces policjantów, spośród których trzech jest białych, a trzech czarnoskórych, ma zacząć się 2 lipca. Według autopsji 25-letni Freddie Gray zmarł 19 kwietnia na skutek poważnego uszkodzenia rdzenia kręgowego. Zdaniem prokuratury doszło do niego 12 kwietnia podczas transportu policyjną furgonetką, do której Gray został wepchnięty po zatrzymaniu przez policjantów z nogami i rękoma skutymi w kajdankach. Nie zapięto mu natomiast pasów.

Gray miał wielokrotnie prosić o pomoc lekarską, ale wezwano ją dopiero po 30 minutach. Mężczyzna niedługo potem stracił przytomność i zmarł w szpitalu tydzień później. Policjant, który został oskarżony o morderstwo drugiego stopnia, czyli bez premedytacji, to 45-letni kierowca furgonetki Caesar Goodson, który służy w policji w Baltimore od 1999 roku.

Jednocześnie został on też oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci, wykroczenia zawodowe i nieudzielenie pomocy. Grozić mu będzie maksymalnie 30 lat więzienia (o ile kary za rożne zarzuty nie zostaną skumulowane). Pozostałym policjantom w przypadku skazania grozić będzie maksymalnie 10 lat więzienia.

Od demonstracji do strać z policją

Śmierć Graya wywołała falę protestów przeciwko brutalności policji, które po pogrzebie mężczyzny przekształciły się w gwałtowne rozruchy i starcia z siłami bezpieczeństwa. Doszło do aktów wandalizmu, rabowania, podpalania sklepów i samochodów. Zatrzymano 250 osób.

Liczące ponad 660 tys. mieszkańców Baltimore leży na wschodnim wybrzeżu USA, 64 km na północ od Waszyngtonu. Ponad 60 proc. mieszkańców stanowią w nim Afroamerykanie. W zachodniej części miasta, Sandtown-Winchester, gdzie doszło do pościgu i zatrzymania Graya, a po jego śmierci wybuchły największe zamieszki, przeciętne roczne dochody wynoszą mniej niż 20 tys. dolarów, znacznie poniżej średniej krajowej.

Autor: kg\mtom / Źródło: PAP