Świat

Po ośmiu miesiącach jest szef MSZ

Świat


Po ponad ośmiu miesiącach przerwy Ukraińcy znów mają szefa dyplomacji. Rada Najwyższa Ukrainy zatwierdziła w piątek kandydaturę Petra Poroszenki na stanowisko ministra spraw zagranicznych.

44-letni Poroszenko, który pełnił dotychczas funkcję szefa rady Narodowego Banku Ukrainy (NBU), jest jednym z najbogatszych Ukraińców. Do polityki przyszedł z biznesu.

Po zwycięstwie pomarańczowej rewolucji w 2004 roku, w której poparł Wiktora Juszczenkę jako ówczesnego kandydata na prezydenta, na początku 2005 roku został sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Stanowisko to stracił po kilku miesiącach wskutek oskarżeń o korupcję, które następnie nie znalazły potwierdzenia.

Człowiek mediów

Poroszenko znany jest na Ukrainie jako właściciel telewizji informacyjnej "5. Kanał", która podczas pomarańczowej rewolucji opowiedziała się po stronie Juszczenki, oraz właściciel m.in. jednej z największych w kraju fabryk słodyczy, a także zakładów produkujących autobusy.

Nowy minister nie może pochwalić się doświadczeniem w dyplomacji, jest jednak absolwentem wydziału stosunków międzynarodowych i prawa międzynarodowego Uniwersytetu im. Tarasa Szewczenki w Kijowie. Prócz ojczystego ukraińskiego włada językiem angielskim i rosyjskim.

Parlament wyjątkowo szybki

Poroszenko został szefem ukraińskiej dyplomacji zaledwie dwa dni po tym, jak prezydent Wiktor Juszczenko wniósł jego kandydaturę do parlamentu. Uzyskał on poparcie 240 deputowanych w 450-osobowym parlamencie.

Tuż po złożeniu przysięgi nowy minister oznajmił dziennikarzom, że wprost z parlamentu udaje się na szczyt przywódców poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw odbywający się w piątek w stolicy Mołdawii, Kiszyniowie.

Szykują się na wybory

Przegłosowanie kandydatury Poroszenki to jedna z nielicznych decyzji podjętych przez ukraiński parlament po wakacjach. Choć Rada Najwyższa zbiera się od początku września, większość posiedzeń mija deputowanym na blokowaniu trybuny i niczym nie kończących się swarach.

Jest to związane z zaplanowanymi na styczeń wyborami prezydenckimi, w których startują przywódcy dwóch największych ugrupowań parlamentarnych: premier Julia Tymoszenko, która stoi na czele bloku noszącego jej imię, oraz lider opozycyjnej, prorosyjskiej Partii Regionów Ukrainy Wiktor Janukowycz. O reelekcję ubiega się także Wiktor Juszczenko.

Źródło: PAP