Świat

Po Brexicie boją się o pokój w Irlandii Północnej. "Nie jest dobrem danym raz na zawsze"

Świat

Wikipe (Creative Commons 3.0) | FribblerPowrócą straszne czasy?

Premier Irlandii Enda Kenny wyraził w Berlinie zaniepokojenie ewentualnym negatywnym wpływem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej na sytuację w Irlandii Północnej. Kenny zapewnił, że jego kraj pozostanie w Unii Europejskiej i w strefie euro.

- Pokój można łatwo narazić na szwank - powiedział Kenny po spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Premier przypomniał, że Irlandia Północna była przez wiele lat widownią zamachów terrorystycznych, w których zginęło wiele osób. Jak zaznaczył, "wiele spraw jest jeszcze nierozwiązanych".

- Pokój nie jest dobrem danym raz na zawsze - mówił Kenny. Podkreślił rolę Unii Europejskiej w procesie pokojowym w Irlandii Północnej. - Wsparcie ze strony UE ma ogromne znaczenie - ocenił. Podkreślił, że rządy brytyjski i irlandzki są gwarantami procesu pokojowego. Premier przypomniał, że UE przeznaczy do 2020 roku 3 mld euro na wspieranie procesu pojednania. Jak zaznaczył Kenny, władze Irlandii współpracują z rządem Irlandii Północnej, spotkania obu rządów mają miejsce kilka razy w roku, a ministrowie spotykają się jeszcze częściej. - Łatwo jest narazić to wszystko na szwank - ostrzegł Kenny. Jego zdaniem ten temat będzie odgrywał w rokowaniach między UE a Wielką Brytanią "szczególną rolę".

Co dalej z Brexitem?

Rząd Irlandii był zdecydowanym przeciwnikiem Brexitu. Jedyna lądowa granica Wielkiej Brytanii przebiega między Irlandią Północną a Irlandią. Irlandczycy obawiają się, że Brexit zaszkodzi handlowi z brytyjską prowincją i spowoduje wzrost napięć politycznych. Porozumienie pokojowe z 1998 roku umożliwiło katolikom i protestantom wspólne rządzenie Irlandią Północną, kładąc kres trwającemu dziesięciolecia krwawemu konfliktowi.

Merkel powiedziała, że przyszła premier Wielkiej Brytanii Theresa May będzie musiała zdecydować o tym, jakie relacje jej kraj zamierza utrzymywać z UE. - Od tego zależą negocjacje - wtrąciła. Szefowa niemieckiego rządu powtórzyła po raz kolejny, że rozmowy z Londynem rozpoczną się dopiero po złożeniu przez stronę brytyjską wniosku zgodnie z art. 50 traktatu europejskiego. Kenny dodał, że oczekuje, iż nastąpi to wkrótce. - Mam nadzieję, że czas oczekiwania będzie stosunkowo krótki - powiedział. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Merkel oceniła, że problemy finansowe włoskich banków nie wywołają kolejnego kryzysu bankowego. - Nie dostrzegam sytuacji noszącej znamiona kryzysu - powiedziała szefowa niemieckiego rządu.

Autor: mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikipe (Creative Commons 3.0) | Fribbler