Pilot 20 minut przed katastrofą: będą turbulencje, idę się położyć

Świat

Aktualizacja:
Wikipedia/Agencia Brasil CC BYAirbus rozbił się w 2009 roku

- Nie wszystkie nagrania z czarnych skrzynek Airbusa Air France zostały upublicznione - donoszą francuskie media. Według "Le Figaro", prawda ukrywana jest dlatego, że wskazuje niemal wyłącznie na winę pilotów Air France, którzy zlekceważyli ostrzeżenia o złej pogodzie, a kapitan 20 minut przed katastrofą po prostu poszedł spać.

Według "Le Figaro", z dwóch godzin nagrania na czarnych skrzynkach Aribusa, ujawnione zostało zaledwie 10 minut. Powody są dwa: po pierwsze nieupublicznione fragmenty nie wnoszą wiele do ustalenia przyczyn katastrofy, a po drugie - obarczają odpowiedzialnością za wypadek wyłącznie pilotów.

W opublikowanym 29 lipca raporcie francuskiego Biura Badań i Analiz (BEA), jako przyczyny katastrofy wskazuje się awarię techniczną, spowodowaną zamarznięciem urządzeń służących do pomiaru prędkości w samolocie, tzw. rurek Pitota. Raport wskazuje jednak równocześnie, że załoga samolotu nie zareagowała prawidłowo, w momencie gdy okazało się, że źle działają prędkościomierze i że maszyna zaczyna spadać.

Z informacji "Le Figaro" wynika, że rozmowy pilotów zarejestrowane w kabinie "nie odzwierciedlają profesjonalizmu, jakim szczyci się firma". Chodzi głównie o to, że piloci nie zmienili trasy rejsu mimo trudnych warunków pogodowych i ostrzeżeń o takiej sytuacji. Dostęp do rejestratora CVR (rozmów w kabinie) gazeta uzyskała od "osoby zbliżonej do śledztwa".

"Będą turbulencje, idę spać"

Piloci mieli zostać ostrzeżeni o obecności chmur cumulonimbus w strefie, którą ominęły wszystkie pozostałe załogi przelatujące tamtej nocy nad Atlantykiem. Kapitan lotu 447 powiedział jednak: "Nie damy się zdenerwować byle cunimbsem (cumulonimbusem-red.)". Jednak chmury te, jak zwraca uwagę gazeta, mogą odpowiadać za zamarzanie rurek Pitota.

20 minut przed katastrofą, tuż przed strefą cumulonimbusa, kapitan opuszcza kokpit. "Będą turbulencje" - mówi. - "Idę się położyć". Kilka minut później słychać, jak mówi: "To spadam".

Rewelacje dziennika wstrząsnęły związkiem zawodowym pilotów liniowych (SNPL), który oburzony jest, że "dowiedział się tych szczegółów za pośrednictwem prasy", tracąc tym samym zaufanie do BEA.

Airbusa Air France spadł do Atlantyku w nocy z 1 na 2 czerwca 2009 roku u wybrzeży Brazylii. Zginęli wszyscy na pokładzie - łącznie 228 osób.

Źródło: www.europe1.fr, lefigaro.fr

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia/Agencia Brasil CC BY