Świat

Pierwszy sondaż po rezygnacji Kliczki. Poroszenko i Tihipko skorzystali najbardziej

Świat


Petro Poroszenko jest nadal faworytem majowych wyborów prezydenckich po wycofaniu się z rywalizacji szefa partii UDAR Witalija Kliczki na jego rzecz – wykazał opublikowany właśnie sondaż organizacji "Postępowe Inicjatywy Prawne".

Petro Poroszenko może według tego sondażu liczyć na poparcie 38,3 proc. ankietowanych. Największą zmianą w stosunku do sondaży z udziałem Kliczki, który zajmował w rankingu drugie miejsce, jest wysunięcie się na drugą pozycję deputowanego Partii Regionów Serhija Tihipki z 17,9 proc. wskazań. Trzecie miejsce zajmuje nadal była premier Julia Tymoszenko, którą popiera 11,6 proc. respondentów. Kolejne miejsca zajmują: były wicepremier z Partii Regionów Jurij Bojko (6,9 proc.), szef nacjonalistycznej partii Swoboda Ołeh Tiahnybok (3,3 proc.), lider Komunistycznej Partii Ukrainy Petro Symonenko (3,2 proc.), działaczka Majdanu, lekarka Olha Bohomolec (2,5 proc.) oraz lider Partii Radykalnej Ołeh Laszko (2,3 proc.). Pozostali kandydaci mogą liczyć na mniej niż 2 proc. poparcia.

Poroszenko i Tihipko skorzystali

Według sondażu przeprowadzonego przez ośrodek GFK w marcu, jeszcze przed wycofaniem się z rywalizacji o urząd prezydenta lidera partii Udar Witalija Kliczko również prowadził Poroszenko.

W tamtym sondażu poparcie dla niego wyrażało 23 proc. ankietowanych. Drugie miejsce zajmował właśnie Kliczko z 11 proc. poparcia. Trzecie miejsce przypadło szefowej partii Batkiwszczyna Julii Tymoszenko z 7 proc. poparcia, czwarte – deputowanemu Partii Regionów, byłemu wicepremierowi Serhijowi Tihipce (5 proc.), a czwarte oficjalnemu kandydatowi tej partii Mychajło Dobkinowi (3 proc.). Pokazuje to, że na decyzji Kliczki najbardziej skorzystali kandydat Partii Regionów Tihipko i Poroszenko, któremu to Kliczko przekazał swoje poparcie.

Szansa na wysoką frekwencję

Najnowszy sondaż - organizacji "Postępowe Inicjatywy Prawne" - wykazał również, że ponad 80 proc. respondentów jest gotowych lub raczej gotowych pójść na wybory prezydenckie, które mają się odbyć 25 maja. Socjolodzy komentują, że sympatia osób, które w 2010 r. poparły w drugiej turze wyborów Wiktora Janukowycza, podzieliła się między Tihipkę i Bojkę, ale znaczna część zwolenników byłego prezydenta jeszcze nie zdecydowała, kogo poprzeć. Nie ma również zdecydowania wśród elektoratu Batkiwszczyny. Ci, którzy zagłosowali na Tymoszenko w 2010 r., tylko częściowo są gotowi oddać na nią głos w tych wyborach.

Autor: kło//kdj / Źródło: PAP, tvn24.pl