Świat

Pierwszy dzień "całkowitego obywatelskiego nieposłuszeństwa". Nie żyją cztery osoby

Świat


W niedzielę, pierwszym dniu "całkowitego obywatelskiego nieposłuszeństwa", które zapowiedziała opozycja w Sudanie, podczas protestów przeciw rządzącym władzom wojskowym cztery osoby zginęły w stolicy kraju Chartumie i sąsiednim Omdurmanie.

Dwie ofiary zostały zastrzelone, a dwóch ludzi pobitych i ranionych nożami zmarło w szpitalu w Omdurmanie - poinformowała związana z opozycją komisja lekarzy. Osoby te stały się ofiarami "Tymczasowej Rady Wojskowej i jej milicji" - oznajmiła komisja. Jak dodała, od wybuchu 3 czerwca gwałtownych represji wobec protestujących zginęło 118 osób.

Wezwanie do "obywatelskiego nieposłuszeństwa"

Sudańska Federacja Związków Zawodowych Pracowników i Wolnych Zawodów - główny organizator protestów opozycji - wezwała Sudańczyków do obywatelskiego nieposłuszeństwa, by utrudnić wojskowemu rządowi sprawowanie władzy. Zaapelowała do ludzi, aby w niedzielę pozostali w domach. Jak twierdzą przeciwnicy obecnego rządu w Chartumie, dalsze demonstracje nie są możliwe ze względu na ich brutalne pacyfikowanie przez służby bezpieczeństwa oraz wojsko. Jak pisze BBC, w stolicy Sudanu zamknięto w niedzielę większość biur i biznesów, a ulice świecą pustkami. W niektórych miejscach na drogach ustawiono barykady. Opozycja twierdzi, że przed rozpoczęciem strajku aresztowano część pracowników banków, lotnisk oraz elektrowni. Niektórzy mieli być zastraszani przez władze, by nie uczestniczyli w proteście i przyszli normalnie do pracy.

Federacja zapowiedziała, że protest zakończy się dopiero, gdy władzę w kraju przejmie rząd cywilny.

Apel o "przerwanie przemocy"

Unia Europejska w czwartek wezwała do "natychmiastowego przerwania przemocy w Sudanie i do wiarygodnego śledztwa w sprawie przestępczych wydarzeń z ostatnich dni". Negocjacje dotyczące sposobu przekazania władzy cywilom i spełnienia warunków stawianych przez wojskowych, którzy chcieli zachować wpływ na sytuację w kraju, zostały zainicjowane 28 kwietnia. Niepokoje społeczne w Sudanie wybuchły w grudniu. Początkowo spowodowane były rosnącymi cenami, a także brakiem żywności i paliw, szybko jednak zaczęto domagać się dymisji rządzącego krajem przez prawie 30 lat prezydenta Omara el-Baszira. Został on zmuszony do ustąpienia 11 kwietnia.

Protesty i przemoc w Sudanie Adam Ziemienowicz | PAP

Autor: momo//kg / Źródło: PAP, BBC

Tagi:
Raporty: