W środę Peter Magyar, lider partii Tisza, która zwyciężyła w ostatnich wyborach parlamentarnych na Węgrzech, spotkał się z prezydentem kraju, Tamasem Sulyokiem, aby omówić z nim między innymi proces przekazania władzy w kraju.
Polityk opublikował w mediach społecznościowych krótkie nagranie z tego spotkania. Widać na nim, jak obaj stoją na balkonie pałacu Sandora w Budapeszcie - siedziby prezydenta Węgier.
W pewnym momencie Magyar wskazuje jednak na balkon sąsiedniego budynku - dawnego klasztoru Karmelitów, gdzie urzęduje szef węgierskiego rządu. - Czy to pan premier, który właśnie czyta? - pyta, zwracając się w kierunku sąsiedniego tarasu.
Następnie kamera kieruje się na wspomniany balkon, gdzie widać premiera Węgier Viktora Orbana.
- Absolutne kino - komentował tę scenę Magyar.
Co czyta Orban? Prześmiewcze pytanie Magyara
Peter Magyar szerzej skomentował tę sytuację we wpisie na Facebooku, do którego dołączono nagranie.
"Życie jest największym reżyserem. Kiedy prezydent Republiki oprowadzał mnie po swoim gabinecie, z którego wkrótce odejdzie, zauważyłem ustępującego premiera na sąsiednim tarasie" - napisał.
Skierował także prześmiewcze pytanie do swoich odbiorców: "Jak sądzisz, co czyta Viktor Orban? a) swoje przemówienie pożegnalne; b) gazetę "Nemzeti Sport"; c) dzisiejsze oświadczenie prezydenta USA Donalda Trumpa" - czytamy we wpisie.