Wraca sprawa "tajnych więzień CIA". Europarlament upomina Polskę

TVN24

Raport amerykańskiego Senatu mówił o brutalności wobec przetrzymywanych więźniów (mat. "Polska i Świat" z 09.12.2014 r.)tvn24
wideo 2/18

Eurodeputowani zarzucili w środę władzom państw UE i unijnym instytucjom bierność w sprawie wyjaśniania przypadków łamania praw człowieka i tortur, do których miało dochodzić w trakcie operacji CIA na terytoriach krajów europejskich w latach 2001-2006. W rezolucji, przyjętej niewielką większością głosów, znalazł się apel m.in. do polskich władz.

W przyjętej w Strasburgu nieustawodawczej rezolucji Parlament Europejski wezwał do kontynuowania śledztw w sprawie transportu i nielegalnego przetrzymywania więźniów w krajach UE przez CIA oraz do osądzenia osób, które ponosiły za to odpowiedzialność.

Rezolucja PE została przyjęta niewielką większością głosów. Za jej uchwaleniem opowiedziało się 329 europosłów, przeciw było 299, a 49 wstrzymało się od głosu.

Parlament Europejski"wzywa kraje UE do przeprowadzenia - przy zachowaniu pełnej przejrzystości - śledztw w sprawie zarzutów, że na ich terytoriach znajdowały się tajne więzienia, w których przetrzymywano więźniów CIA". Eurodeputowani wyrażają też zaniepokojenie, że utajnienie dokumentów doprowadziło do tego, iż "sprawcy łamania praw człowieka pozostają de facto bezkarni". Chcą również, by PE w celu ustalenia faktów zorganizował misje w krajach, które są oskarżane o współudział w operacjach z CIA, zwłaszcza na Litwie, w Polsce, we Włoszech i w Wielkiej Brytanii.

Więzienia CIA w Polsce

Polska znalazła się wśród krajów, które parlament wzywa do przeprowadzenia w trybie pilnym "przejrzystych, drobiazgowych i skutecznych dochodzeń w sprawie tajnych ośrodków zatrzymań CIA" usytuowanych na jej terytorium, do "postawienia sprawców naruszeń praw człowieka przed sądem" i do "analizy zapisów połączeń telefonicznych i przekazów pieniężnych" oraz do "rozpatrzenia wniosków ewentualnych ofiar o uznanie statusu lub dopuszczenie do udziału w śledztwie". Śledztwa miałyby objąć również organizację transferu więźniów. PE domaga się też od polskich władz "pełnego i niezwłocznego wykonania orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przeciwko Polsce" i ponawia apel Komitetu Ministrów Rady Europy, aby Polska domagała się i otrzymała gwarancje dyplomatyczne ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczące niestosowania kary śmierci i zagwarantowania rzetelnego procesu sądowego.

Europarlament krytykuje też władze USA, zarzucając im brak współpracy z krajami UE w dochodzeniach w sprawie tajnych więzień CIA, i wyraża ubolewanie, że dotąd nie zlikwidowano więzienia Guantanamo na Kubie, gdzie przetrzymywani są podejrzani o terroryzm. Zdaniem europosłów państwa UE powinny zaoferować azyl więźniom Guantanamo, których oczyszczono z zarzutów.

"Żadnego uzasadnienia dla stosowania tortur"

Debata na ten temat odbyła się we wtorek późnym wieczorem. Najbardziej krytyczni pod adresem rządów państw UE i USA byli europosłowie lewicowi i liberałowie. - Barbarzyńskie metody przesłuchań i tortur stosowanych przez CIA po atakach z 11 września stanowią plamę na sumieniu USA. Fakt, że europejskie rządy w tym współuczestniczyły, to nie tylko wstyd, ale wyraźne naruszenie naszych zobowiązań dotyczących praw człowieka oraz wartości, na których opiera się UE - oświadczyła słoweńska socjaldemokratka Tanja Fajon. Jej zdaniem tortury nie zapobiegną ani nie pomogą w ściganiu terrorystów. - Nigdy nie może być żadnego uzasadnienia dla stosowania tortur w ramach prawa międzynarodowego i musimy pokazać, że jesteśmy w tej kwestii poważni, poprzez zapewnienie, że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności - dodała Fajon. Zauważyła przy tym, że sprawą tajnych więzień CIA w Europie europarlament zajmuje się już od 10 lat.

Ujazdowski: za sprawy bezpieczeństwa odpowiedzialne są poszczególni członkowie

Z kolei europoseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski ocenił, że "tortury, osadzanie ludzi bez sądu, stosowanie nadzwyczajnych środków" zasługują na potępienie. Jednak - jak zastrzegł - za sprawy bezpieczeństwa narodowego odpowiedzialne są państwa członkowskie i to tam powinny toczyć się postępowania ustalające fakty. - Parlament Europejski ma pełne prawo zwracania się do opinii publicznej, mobilizowania opinii publicznej, ale pojawia się pytanie, czy ma prawo prowadzić postępowania śledcze? Myślę, że na podstawie traktatów takie postępowanie można prowadzić w odniesieniu do samych instytucji europejskich, a nie państw członkowskich, więc jest tu potrzeba pewnej racjonalności w działaniach - powiedział Ujazdowski. Pytał też, dlaczego w dyskusji nie mówi się o terrorystach. - To oni chcą zniszczyć naszą cywilizację. Nie można walczyć z terroryzmem, uderzając w prawa człowieka, ale też nie można tak interpretować praw człowieka, by wolny świat był sparaliżowany w walce z terroryzmem - dodał.

Bezskuteczne śledztwo

Rezolucja i debata PE nawiązywały do decyzji europosłów z lutego 2015 r., kiedy to komisje europarlamentu ds. swobód obywatelskich, spraw zagranicznych oraz praw człowieka zostały zobowiązane do ponownego zajęcia się sprawą transportu i nielegalnego przetrzymywania więźniów w krajach UE przez CIA. Impulsem było opublikowane w grudniu 2014 r. streszczenia raportu amerykańskiej komisji senackiej do spraw wywiadu na temat działań CIA i ich więzień poza USA. Pokazuje ono, że ich program przesłuchań był niezwykle brutalny, a przy tym nieskuteczny. Domniemanie, że w Polsce - i w kilku innych krajach europejskich - mogły być tajne więzienia CIA, wysunęła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Według niej takie więzienie w Polsce miało się znajdować na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach lub w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach. Śledztwo w sprawie domniemanych więzień w Polsce prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Krakowie. Bada ona, czy była zgoda polskich władz na stworzenie w Polsce tajnych więzień CIA w latach 2002-03 i czy ktoś z polskich władz nie przekroczył uprawnień, godząc się na tortury, jakim w punkcie zatrzymań CIA w Polsce mieli być poddawani podejrzewani o terroryzm. W kwietniu śledztwo zostało przedłużone o kolejne sześć miesięcy, do 11 października. W styczniu 2014 r. krakowska prokuratura ujawniła, że w śledztwie zarzuty przedstawiono jednej osobie.

Autor: tmw//rzw / Źródło: PAP

Raporty: