Świat

Parlament Europejski: państwa UE muszą zachować jedność wobec Rosji

Świat


Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, która wzywa Unię Europejską do wzmożonych wysiłków na rzecz zwalczania rosyjskiej propagandy, wpływów rosyjskich na skrajne partie w Europie oraz zachowania jedności w polityce zagranicznej wobec Rosji. Rezolucja, która nie jest dla UE zobowiązująca, została poparta przez 494 europosłów.

Podczas gdy prezydent Rosji Władimir Putin został ciepło powitany w Rzymie przez premiera Włoch, Parlament Europejski (PE) wezwał członków UE, aby powstrzymali się od dwustronnych działań z Rosją, które mogłyby zagrozić wspólnej polityce Unii wobec Rosji.

"Absolutnym priorytetem" według PE jest to, aby państwa Unii utrzymały wspólny front w kontekście nielegalnej aneksji Krymu i bezpośredniego zaangażowania Rosji w wojnę na Ukrainie. Za rezolucją głosowało w środę 494 europosłów, 135 było przeciwko, a 69 wstrzymało się od głosu. Parlament Europejski ma 751 deputowanych.

"Zmiana w Rosji w jest możliwa"

- Z powodu agresji wobec Ukrainy i aneksji Krymu, rosyjskie władze doprowadziły nasze wzajemne relacje do punktu, w którym nasze drogi się rozchodzą. To Kreml zdecyduje, czy dalej będziemy szli ścieżką współpracy, czy też pogłębiającej się izolacji - powiedział sprawozdawca rezolucji Gabrielius Landsbergis, 33-letni litewski europoseł Europejskiej Partii Ludowej.

- Jestem przekonany, że mieszkańcy Rosji, tak jak my wszyscy, chcą pokoju, nie wojny. Do zmian w Rosji może dojść, i do nich dojdzie, sami Rosjanie ich dokonają. Tymczasem musimy wysłać rosyjskim władzom silny sygnał, że stoimy murem za ofiarami ich agresji i tymi, którzy walczą o wartości, na których ufundowana jest UE - mówił Litwin.

Zwalczyć wpływy Rosji w Europie

Rezolucja wzywa Komisję Europejską do niezwłocznego przeznaczania środków finansowych na konkretne projekty mające na celu zwalczanie rosyjskiej propagandy i dezinformacji w Unii i poza jej granicami. Ponadto dodatkowe pieniądze powinny w myśl uchwały trafić do organizacji pozarządowych w Rosji, które budują społeczeństwo obywatelskie.

Europosłowie oskarżyli Rosję o o wspieranie i finansowanie skrajnie prawicowych i lewicowych partii w Europie. Dlatego rezolucja wzywa do utworzenia wspólnego mechanizmu Komisji Europejskiej i państw UE w celu monitorowania wsparcia udzielanego przez Rosję partiom i innym organizacjom w Unii. Procedura miałaby też służyć ocenie wpływu tych działań na europejską opinię publiczną.

Szansa na poprawę relacji w "dłuższej perspektywie"?

PE w rezolucji potępił również ujawnioną parę tygodni temu listę 89 polityków europejskich, którym Kreml zabronił wjazdu do Rosji. Według PE lista, na której jest 19 europosłów, jest posunięciem "kontrproduktywnym oraz ograniczającym i tak już kiepskie kanały komunikacji".

Jednocześnie europosłowie stwierdzili, że na dłuższą metę konstruktywna i stabilna współpraca UE i Rosji jest pożądana dla obu podmiotów. Podkreślili jednak, że może ona być wznowiona dopiero jak Rosja zaprzestanie prowokacyjnych działań na granicy z UE i zacznie szanować integralność terytorialną Ukrainy, włącznie z Półwyspem Krymskim.

W czwartek europosłowie będą głosowali nad osobna rezolucją w sprawie sytuacji militarnej na morzu Czarnym w związku z aneksją Krymu.

Autor: fil//gak / Źródło: europarl.europa.eu