TVN24 | Świat

Papież Franciszek w Słowacji. Spotkanie z Zuzaną Czaputovą i przemówienie w ogrodach Pałacu Prezydenckiego

TVN24 | Świat

Autor:
tas,
akr/kab
Źródło:
PAP

Papież Franciszek odwiedził w poniedziałek Bratysławę. - Przybyłem jako pielgrzym do młodego kraju o wielowiekowej historii, do ziemi głębokich korzeni leżącej w sercu Europy - mówił podczas przemówienia w ogrodach Pałacu Prezydenckiego, po oficjalnym przywitaniu przez prezydent Słowacji Zuzanę Czaputovą. Tego dnia spotkał się także z duchowieństwem w katedrze świętego Marcina, odwiedził ośrodek pomocy Betlejem, rozmawiał z przedstawicielami wspólnoty żydowskiej i przyjął w nuncjaturze premiera kraju oraz przewodniczącego parlamentu.

Papież Franciszek przyjechał w poniedziałek do Bratysławy na Słowacji. Wizytę rozpoczęła oficjalna ceremonia powitania. Przed pochodzącym z XVIII wieku pałacem czekała na papieża prezydent Słowacji Zuzana Czaputova. Następnie oboje przeszli do Złotej Sali na prywatną rozmowę.

Po spotkaniu Franciszek wygłosił w ogrodach Pałacu Prezydenckiego przemówienie do 250 przedstawicieli władz kraju, organizacji społecznych, świata kultury, przedsiębiorców i korpusu dyplomatycznego.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Papież: przybyłem jako pielgrzym do młodego kraju

- Przybyłem jako pielgrzym do młodego kraju o wielowiekowej historii, do ziemi głębokich korzeni leżącej w sercu Europy. Doprawdy, jestem w krainie środka, która widziała już tak wiele przemian - mówił w ogrodach Pałacu Prezydenckiego Franciszek.

- Aż po współczesność zdołaliście, pośród wielu prób, zintegrować się i wyodrębnić w sposób zasadniczo pokojowy - powiedział Franciszek i dodał, nawiązując do rozpadu Czechosłowacji, że "28 lat temu świat podziwiał bezkonfliktowe narodziny dwóch niepodległych państw".

Papież mówił o potrzebie braterstwa, aby promować integrację, która jest coraz bardziej niezbędna. - Jest ona pilnie potrzebna teraz, w czasie, gdy po wielu trudnych miesiącach pandemii nadchodzi wytęsknione ożywienie gospodarcze, któremu sprzyjają plany odbudowy Unii Europejskiej - stwierdził Franciszek. Przestrzegł przed uleganiem pośpiechowi i pokusie zysku, co może wywołać "przejściową euforię, która zamiast jednoczyć, dzieli".

- Oby ten kraj w czasie, gdy na różnych frontach trwają walki o dominację, potwierdzał swoje przesłanie integrowania i pokoju, a Europa oby wyróżniała się solidarnością, która przekraczając jej granice, może na nowo wprowadzić ten kontynent do centrum historii - apelował. Zachęcał Słowaków do pielęgnowania braterskich postaw i uczuć, a jako wzór podał Cyryla i Metodego. Jak zauważył, stałość ich wiary przekładała się na spontaniczną otwartość. - Jest to dziedzictwo, do którego podjęcia jesteście wezwani, abyście i w obecnym czasie byli znakiem jedności - wskazał Franciszek.

Franciszek o potrzebie gościnności

Ojciec Święty położył nacisk na potrzebę gościnności, której słowiańskim wyrazem jest oferowanie gościom chleba i soli. Apelował też o troskę o najsłabszych i o to, by nikt nie był piętnowany ani dyskryminowany. - Trzeba starać się budować przyszłość, w której prawa będą stosowane jednakowo wobec wszystkich, w oparciu o sprawiedliwość, która nigdy nie jest na sprzedaż - oświadczył papież.

Mówił, że należy podjąć poważną walkę z korupcją, a w pierwszej kolejności promować i upowszechnić praworządność. - Życzę wam, abyście nigdy nie pozwolili, żeby aromatyczne smaki waszych najlepszych tradycji zostały zepsute przez powierzchowność konsumpcji i zysków materialnych ani przez kolonizację ideologiczną - powiedział papież Słowakom.

Nawiązując do lat komunizmu, podkreślił, że wiele uwięzionych znakomitych osobistości pozostało wolnymi wewnętrznie i dało dobitne wzorce odwagi, konsekwencji i oporu wobec niesprawiedliwości, a przede wszystkim przebaczenia.

Franciszek zwrócił też uwagę na piękno Tatr. - Tam, pośród lasów i szczytów, które sięgają nieba, Bóg wydaje się bliższy, a stworzenie objawia się jako nietknięty dom, który na przestrzeni wieków gościł tak wiele pokoleń. Wasze góry łączą w jeden łańcuch różnorodne szczyty i krajobrazy, przekraczają granice kraju, by łączyć w pięknie różne narody - powiedział.

Czaputova po spotkaniu z papieżem

Czaputova podkreśliła, że dla przyszłości chrześcijaństwa w Słowacji znaczenie ma sposób, w jaki papież przedstawia przekaz Ewangelii: "nie tylko jako dziedzictwo ojców, ale także jako sposób na przekształcenie naszej teraźniejszości i wskazanie na przyszłość".

- Sposób głoszenia Ewangelii i osobisty przykład moralny docierają do ludzi daleko poza widzialnymi granicami Kościoła katolickiego - powiedziała. Jak dodała, Franciszek wzywa do "pokory, miłosierdzia i powszechnego braterstwa, do nowej kultury politycznej i nowej etyki w gospodarce". Zaznaczyła też, że papież w swoich encyklikach przestrzega przed największymi zagrożeniami naszych czasów - populizmem, narodowym egoizmem, fundamentalizmem i fanatyzmem - oraz sprzeciwia się "tym, którzy chcą wykorzystać religię do celów politycznych".

Spotkanie z duchowieństwem w katedrze świętego Marcina

Z Pałacu Prezydenckiego papież przybył na spotkanie z duchowieństwem w katedrze świętego Marcina. Tam wyraził przekonanie, że "Kościół nie jest fortecą, potentatem, zamkiem położonym wysoko, który patrzy na świat z dystansem". - Kościół jest wspólnotą, która pragnie pociągać ludzi do Chrystusa z radością Ewangelii - dodał.

- Proszę, nie ulegajmy pokusie przepychu, światowej wielkości! Kościół musi być pokorny jak Jezus, który ogołocił się ze wszystkiego, który stał się ubogim, aby nas ubogacić - wskazywał Franciszek. Mówił, że "piękny jest Kościół pokorny, który nie odgradza się od świata i nie patrzy na życie z dystansem, ale w nim przebywa". - Wyzbądźmy się nadmiernej troski o siebie samych, o nasze struktury, o to, jak postrzega nas społeczeństwo - apelował.

Przywołał postać prześladowanego w czasach komunizmu kardynała Jana Chryzostoma Korca, zmarłego w 2015 roku.

- Uderzył mnie pewien szczegół z historii kardynała Korca. Był kardynałem jezuitą, prześladowanym przez reżim, więzionym, zmuszanym do ciężkiej pracy, aż zachorował. Kiedy przybył do Rzymu na Jubileusz 2000 roku, wszedł do katakumb i zapalił lampkę w intencji swoich prześladowców, prosząc o miłosierdzie dla nich. To jest Ewangelia - oświadczył papież wśród braw.

Opowieść o liście

Odchodząc od tekstu przygotowanego wystąpienia, Franciszek opowiedział także o liście, jaki otrzymał od biskupa na temat jednego z nuncjuszy. Jak ujawnił, biskup napisał mu: "Byliśmy 400 lat pod okupacją Turków, 50 lat w komunizmie, ale siedem lat z tym nuncjuszem to było coś gorszego".

Zwracając się do duchownych, żartobliwie skrytykował 50-minutowe kazania z komentarzami, których ludzie nie rozumieją. Kazanie - mówił - nie może trwać dłużej niż 10 minut, bo po ośmiu minutach ludzie tracą uwagę. Papież podkreślił też, że podczas wcześniejszego spotkania z Czaputovą, powiedział jej, że "Słowacja jest poezją".

Wizyta w ośrodku pomocy Betlejem, prowadzonym przez siostry zakonne

Ojciec święty odwiedził też ośrodek pomocy Betlejem, prowadzony od ponad 20 lat w wielkiej dzielnicy mieszkaniowej Petrzalka przez siostry ze zgromadzenia Misjonarki Miłości. Wizyta miała prywatny charakter. Franciszek spotkał się z podopiecznymi ośrodka: bezdomnymi, ubogimi, chorymi. Dziecięcy chór i orkiestra wykonały między innymi piosenkę "Taki mały, taki duży może świętym być" po słowacku.

Wcześniej w krótkim wystąpieniu podziękował zakonnicom za ich pracę.

Papież do słowackich Żydów: choć synagoga została zburzona, wspólnota nadal istnieje

Na Placu Rybnym w centrum starego miasta spotkał się natomiast z przedstawicielami wspólnoty żydowskiej. Znajdowała się tam XIX-wieczna synagoga neologiczna, zburzona w 1969 roku na wniosek komunistycznych władz w związku z prowadzoną budową trasy komunikacyjnej. Obecnie na placu znajduje się pomnik ofiar Holokaustu. Wyryto na nim po hebrajsku i słowacku słowo "Pamiętaj".

W przemówieniu Franciszek zwrócił się do Żydów słowami: - Wasze dzieje są naszymi dziejami, wasze cierpienia są naszymi cierpieniami. Dla niektórych z Was ten pomnik Shoah jest jedynym miejscem, w którym możecie uczcić pamięć swoich bliskich.

- Ja także przyłączam się do was - podkreślił papież. - Pamięć nie może i nie powinna ustąpić miejsca zapomnieniu, bo trwały świt braterstwa nie nastanie bez uprzedniego dzielenia i rozpraszania ciemności nocy - mówił. - Jednoczymy się, powtarzam, w potępieniu wszelkiej przemocy, wszelkich form antysemityzmu i w dążeniu do tego, by nie bezczeszczono obrazu Boga w ludzkim stworzeniu - kontynuował. Wskazywał, że "choć synagoga w tym miejscu została zburzona, wspólnota nadal tu istnieje". - Tutaj nasze historie znów się zbiegają. Tutaj wspólnie potwierdzamy przed Bogiem wolę kontynuowania drogi zbliżania się ku sobie i przyjaźni - mówił.

Przewodniczący centralnego związku gmin żydowskich Republiki Słowackiej Richard Duda zwracając się do papieża przypomniał, że w tym miejscu sąsiadowały ze sobą świątynie: katolicka i żydowska. - Mieszkańcy wieloetnicznego miasta modlili się do jednego Boga i dzielili się radościami i smutkami jakie niosło życie - powiedział. Duda wyraził przekonanie, że obecność papieża przy pomniku ofiar Holokaustu jest "momentem historycznym". - Bardzo doceniamy ten gest - zapewnił. - Błędy przeszłości nie mogą zostać zapomniane, aby się nie powtórzyły – oświadczył.

Papież wysłuchał świadectwa ocalałego z Holocaustu

Papież wysłuchał świadectwa 79-letniego ocalałego z Holokaustu Tomasza Langa. - Jestem z tego pokolenia, które przeżyło dlatego, że znaleźli się odważni ludzi, którzy nie skapitulowali w obliczu zła i ryzykując życiem ukrywali nas aż do wyzwolenia - mówił mężczyzna.

Przemówienie wygłosiła także siostra urszulanka Samuela. - Odczuwamy szczerą dumę, a także wdzięczność wobec każdego Słowaka, który otworzył swoje drzwi i serce siostrom i braciom, prześladowanym Żydom - oświadczyła. Spotkanie zakończyła modlitwa Kadisz.

We wtorek Franciszek uda się do Preszowa na liturgię bizantyjską. Odwiedzi też Koszyce, gdzie będzie w wielkim osiedlu romskim. Na stadionie spotka się z młodzieżą.

Spotkanie w nuncjaturze z premierem Borysem Kollarem i przewodniczącym parlamentu Eduardem Hegerem

Papież Franciszek przyjął również w nuncjaturze apostolskiej przewodniczącego parlamentu Słowacji Borysa Kollara i premiera Eduarda Hegera.

- Podziękowałem mu za to, że w ten sposób posuwa Kościół do przodu - powiedział Kollar. Ich rozmowa dotyczyła znaczeniu i przyszłości młodszego pokolenia. Ten sam temat pojawił się podczas spotkania z premierem Eduardem Hegerem, który do nuncjatury przyjechał z żoną i czwórką dzieci. Premier opowiedział także dziennikarzom, że papież tuż przed wspólnym zdjęciem zauważył, że najmłodszy syn ma rozwiązaną sznurówkę i ją mu zawiązał. Franciszek dostał od dzieci premiera specjalne dary – ręcznie wykonane mydło i namalowane pocztówki z krzyżem.

Po całym dniu spędzonym w poniedziałek w Bratysławie, we wtorek papież Franciszek poleci na wschód Słowacji. W Preszovie odprawi liturgię w obrządku bizantyjskim, a w Koszycach spotka się z Romami oraz z młodzieżą.

Autor:tas, akr/kab

Źródło: PAP