"Wiele łez przelano w to Boże Narodzenie"

TVN24

ReutersPapież apelował, by "obojętność stała się współczuciem, a odrzucenie gościnnością"

O pomoc humanitarną dla ofiar prześladowań w Iraku i Syrii zaapelował papież Franciszek w bożonarodzeniowym orędziu poprzedzającym tradycyjne błogosławieństwo Urbi et Orbi – miastu i światu. Papież modlił się też o braterstwo i pojednanie na Ukrainie.

- Zbawiciela świata proszę, by strzegł naszych braci i siostry w Iraku i Syrii, od dawna cierpiących z powodu skutków obecnego konfliktu i, wraz z członkami innych grup etnicznych i religijnych, doznających brutalnych prześladowań - podkreślił Franciszek przemawiając w południe z głównej loggii bazyliki watykańskiej.

- Niech Boże Narodzenie przyniesie nadzieję wielu wysiedlonym uciekinierom - apelował.

"Żeby zapanował dialog"

Papież prosił także o rozwiązanie konfliktu w Strefie Gazy. - Niech Bóg otworzy serca i przysienie pokój całemu Bliskiemu Wschodowi, poczynając od Ziemi Świętej, gdzie się urodził, żeby dialog zapanował pomiędzy Izraelem a Palestyną - zaznaczył.

Franciszek mówił także o nadziei i pomocy potrzeby osobom wysiedlonym, uchodźcom, dzieciom, dorosłym i osobom w podeszłym wieku w tym regionie i na całym świecie. - Niech obojętność stanie się współczuciem, odrzucenie gościnnością - apelował papież.

Apel o rozwiązanie konfliktów

Nawiązał również do konfliktu ukraińskiego. - Niech Jezus, Zbawiciel świata, strzeże tych, którzy cierpią na Ukrainie i obdarzy tę umiłowaną ziemię przezwyciężeniem napięć, pokonaniem nienawiści i przemocy oraz podjęciem nowego procesu braterstwa i pojednania - powiedział Franciszek.

Poprosił również o pokój dla Afryki. - Niech Chrystus da pokój Nigerii, gdzie krew się przelewa i wiele osób niesłusznie nie może żyć i jest masakrowanych. Proszę o pokój dla innych części Afryki, myślę o Libii, Sudanie, o RPA - mówił papież.

Zwrócił uwagę na los dzieci, które padają ofiarami przemocy i handlu ludźmi, a także są wcielane do wojska. - Niech Jezus pocieszy rodziny dzieci zabitych w minionym tygodniu w Pakistanie - dodał, odnosząc się do zamachu talibów w Peszawarze, w którym zginęło ponad 100 uczniów szkoły prowadzonej przez armię.

Franciszek przywołał masakry dzieci, ginących w bombardowaniach w Ziemi Świętej. - Także dzisiaj ich bezradne milczenie woła pod mieczem tylu Herodów. Na ich krew pada cień obecnych Herodów - dodał papież.

I dodał: - Proszę żeby ci, którzy noszą na sobie ciężar odpowiedzialność politycznej, dążyli do pokonania sprzeczności i budowali poczucie jedności w braterstwie.

"Niech władza boska usunie srogość z serc"

Franciszek odniósł się także do epidemii eboli. Modlił się za zakażonych wirusem, między innymi w Liberii, Sierra Leone i Gwinei. - Proszę o pocieszenie dla rodzin ofiar eboli. Dziękuję tym, którzy starają się o to, żeby chorym nie zabrakło wsparcia i ponawiam pilną zachętę, by zapewnić im opiekę i niezbędne leczenie - podkreślił.

Franciszka słuchało 80 tysięcy ludzi zebranych na placu Świętego Piotra.

- Naprawdę wiele łez przelano w to Boże Narodzenie wraz ze łzami Jezusa, Dziecka Bożego. Drodzy bracia i siostry, niech Duch Święty oświeci dziś nasze serca. (...) Niech swoją pokorą władza boska usunie srogość z serc wielu mężczyzn i kobiet zanurzonych w świeckości i obojętności - podsumował papież.

Autor: eos/tr / Źródło: PAP, tvn24.pl