Papież o "najbardziej podłym sposobie, by zniszczyć człowieka"

Świat


- Wiemy, że kalumnia zawsze zabija, rodzi się z chęci zniszczenia reputacji drugiej osoby - powiedział papież Franciszek podczas audiencji generalnej w Watykanie.

Kalumnia i fałszywe świadectwo to "diabelski rak", "najbardziej podły sposób, by zniszczyć człowieka" - mówił też papież w czasie spotkania z tysiącami wiernych na placu Świętego Piotra.

Podkreślił następnie, że oszczerstwa godzą też w Kościół. Ma to miejsce wtedy, jak wyjaśnił, gdy "z powodu żałosnych korzyści lub zatuszowania własnych uchybień ludzie łączą się, by oczernić kogoś".

W katechezie Franciszek zauważył również, że dzisiejszy Kościół jest "bogaty w męczenników". - Dziś jest więcej męczenników niż w początkach Kościoła, męczennicy są wszędzie. Kościół jest nasączany ich krwią - dodał.

Papież wyjaśnił, że męczennicy nie są "świętymi z obrazka", ale ludźmi "z krwi i kości", "prawdziwymi zwycięzcami".

Zwracając się do Polaków powiedział: - Historia Kościoła od samego początku jest związana z ewangelizacją przez głoszenie słowa, troskę o biednych i wierność Chrystusowi aż do męczeństwa.

- Prośmy Pana, abyśmy i my mogli żyć życiem pełnym, dając świadectwo i przyjmując męczeństwo codziennej wierności Ewangelii i Chrystusowi - dodał Franciszek.

"Budowa murów oznacza skazywanie się na śmierć"

Rzymski dziennik "La Repubblica" opublikował w środę zapis rozmowy papieża z jezuitami podczas jego wizyty w Mozambiku na początku września.

Franciszek zapytany o to, co sądzi o szerzącej się ksenofobii odparł, że zarówno to zjawisko, jak i strach przed ubogimi, czyli aporofobia są "częścią populistycznej mentalności, która nie zostawia suwerenności narodom".

- Ksenofobia niszczy jedność narodu, także ludu Bożego. A ludem jesteśmy my wszyscy: ci urodzeni w danym kraju, nieważne, że mają korzenie w innym miejscu czy należą do różnych grup etnicznych - mówił papież.

- Dzisiaj, jak dodał, jesteśmy "kuszeni przez formę wysterylizowanej socjologii". Zdaniem Franciszka w takiej wizji kraj uważa się za "salę operacyjną, w której wszystko jest wysterylizowane: moja rasa, moja rodzina, moja kultura, jakby panował strach przez zabrudzeniem jej, poplamieniem, skażeniem.

- Chce się zablokować ten tak ważny proces krzyżowania, który daje życie narodom. Rozwija on krzyżówki, zmiany i nadaje oryginalność - stwierdził papież. Jak zauważył, miało to miejsce na przykład w Ameryce Łacińskiej.

- Budowa murów oznacza skazywanie się na śmierć. Nie możemy żyć zduszeni przez kulturę sali operacyjnej, aseptycznej, a nie mikrobiologicznej - powiedział Franciszek.

Autor: akw/adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: