"Nie zapomnę widoku ludzi, którzy jedli liście z krzewów, taką papkę przygotowywali, żeby oszukać głód"

TVN24 | Świat

Autor:
kb//rzw
Źródło:
TVN24
Rafał Grzelewski: Znowu wraca zmora głodu. W Afryce, na Bliskim Wschodzie życie jest naprawdę bardzo krucheTVN24
wideo 2/38
TVN24Rafał Grzelewski: Znowu wraca zmora głodu. W Afryce, na Bliskim Wschodzie życie jest naprawdę bardzo kruche

Przez mniej więcej dekadę globalny poziom niedożywienia spadał, teraz rośnie. Niestety, pandemia COVID-19 bardzo się do tego przykłada. Mówimy o Afryce, o Bliskim Wschodzie - powiedział w TVN24 Rafał Grzelewski z Polskiej Akcji Humanitarnej. Podkreślił, że w regionach tych zastosowano w związku z koronawirusem bardzo ostre restrykcje, więc organizacje humanitarne mają problem, żeby dotrzeć z pomocą żywnościową.

Pandemia zwiększyła poziom niedożywienia na świecie. Sytuacja pogarsza się szczególnie w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Rafał Grzelewski z Polskiej Akcji Humanitarnej w TVN24 podkreślił, że "w tym roku rośnie liczba osób niedożywionych i głodujących". - Znowu wraca zmora głodu, bo przez mniej więcej dekadę ten globalny poziom niedożywienia spadał, teraz rośnie. Niestety pandemia bardzo się do tego przykłada, bo mówimy o świecie, o Afryce, o Bliskim Wschodzie, tam, gdzie życie jest naprawdę bardzo kruche, bardzo łatwo je wywrócić do góry nogami - podkreślił.

- Tam zastosowano też bardzo ostre restrykcje, godziny policyjne, odcięte miasta, odcięte drogi, więc organizacje humanitarne, Światowy Program Żywnościowy, tegoroczny laureat Nagrody Nobla, także Polska Akcja Humanitarna, mieliśmy problem, żeby dotrzeć do tych ludzi z pomocą żywnościową, z pomocą innego rodzaju - dodał. - Oprócz zmian klimatycznych, oprócz tego, że mamy konflikty zbrojne na świecie, mamy kolejny bardzo mocny czynnik, który sprawia, że liczba osób głodujących w tym roku może się podwoić - przewidywał Grzelewski.

Pokojowa Nagroda Nobla przyznana "za pracę na rzecz zwalczania głodu"Laureatem Pokojowej Nagrody Nobla został w tym roku Światowy Program Żywnościowy.Reuters

"Koronawirus jest nazywany wirusem głodu na Bliskim Wschodzie i w Afryce"

Jak powiedział przedstawiciel PAH, "koronawirus jest nazywany wirusem głodu na Bliskim Wschodzie i w Afryce". - Mówimy tam o pandemii głodu ze względu na te bardzo ostre restrykcje, bo tam ludzie najczęściej pracują na dniówki. W momencie, kiedy ktoś nie może wyjść do pracy, to jest odcięty od wszelkiego źródła dochodu. Bo tam się dostaje pieniądze po każdym dniu pracy i te pieniądze starczają zwykle tylko na jedzenie, na najprostsze posiłki - tłumaczył.

Pandemia zwiększyła poziom niedożywienia na świecie. Sytuacja pogarsza się w takich krajach, jak JemenPAH

- Ja nie zapomnę widoku ludzi, którzy w Jemenie jedli liście z krzewów, taką papkę przygotowywali po to, żeby oszukać głód. To nie ma żadnej wartości odżywczej. Rozmawiałem tam z matkami, które straciły mleko, straciły pokarm, właśnie ze względu na niedożywienie i dawały swoim dzieciom wodę po ryżu, którą uważały za jakiś substytut mleka. Też nie ma to żadnych wartości odżywczych, nie jest to nawet mleko ryżowe - powiedział Grzelewski.

Zaznaczył, że "głód powoduje straszne konsekwencje dla dzieci". - W Jemenie powstaje całe pokolenie, które nigdy nie osiągnie pełni swojego potencjału (...). Te kraje niestety będą się poruszały w błędnym kole biedy i głodu - przyznał.

Pandemia a niedożywienie na świeciePolska Akcja Humanitarna

Apelował do osób chcących pomagać o wsparcie finansowe działalności PAH. - My za pieniądze już bezpośrednio jesteśmy w stanie pomóc, jesteśmy w stanie zakupić odpowiedni sprzęt, materiały. Jesteśmy w stanie chociażby zakupić nasiona roślin, rozdać je ludziom, dostarczyć wodę i dzięki temu sami są w stanie wyprodukować sobie żywność, dzięki temu są też trochę bardziej samodzielni - powiedział.

Sytuacja pogarsza się w takich krajach, jak JemenPAH

Autor:kb//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: PAH