Mąż uniewinnionej chrześcijanki apeluje o pomoc. "Żyjemy w strachu"

Świat


O azyl dla całej rodziny w Wielkiej Brytanii, USA lub Kanadzie zaapelował w sobotę mąż uniewinnionej przez pakistański Sąd Najwyższy chrześcijanki Asi Bibi, którą w 2010 roku skazano na śmierć za bluźnierstwo przeciwko Mahometowi. Mężczyzna twierdzi, że pozostanie w Pakistanie jest dla nich śmiertelnie groźne.

31 października Sąd Najwyższy uchylił ciążący na Bibi wyrok śmierci i nakazał jej uwolnienie, jeśli nie ma wobec niej innych zarzutów. Sąd stwierdził, że kara śmierci została orzeczona na podstawie wątpliwych dowodów, a oskarżona przyznała się do winy pod presją wrogiego tłumu "grożącego jej życiu".

Decyzja ta wywołała wściekłość islamskich fundamentalistów. Na ulice wielu pakistańskich miast wyszły tysiące ich zwolenników domagających się wykonania wyroku śmierci.

"Żyją w strachu"

Mąż kobiety Ashiq Masih oświadczył w sobotnim nagraniu wideo, że obawia się o życie swojej rodziny.

- Zwracam się do premiera Zjednoczonego Królestwa o pomoc i, w miarę możliwości, zapewnienie nam wolności - powiedział. Zaapelował również o pomoc do przywódców Kanady i USA.

Wcześniej, w wywiadzie dla niemieckiego radia Deutsche Welle, Masih powiedział, że on i jego rodzina "żyją w strachu" po tym, jak władze Pakistanu zawarły ugodę z islamistyczną partią TLP. Przewiduje ona, że w zamian za zakończenie protestów władze rozpoczną procedurę uniemożliwiającą wyjazd Bibi i jej rodziny z kraju.

Rząd nie będzie również sprzeciwiał się próbom rewizji decyzji Sądu Najwyższego na drodze prawnej.

- Poczułem zimne dreszcze na wieść o tym porozumieniu... Obecna sytuacja jest dla nas bardzo niebezpieczna. Ukrywamy się to tu, to tam, często zmieniamy miejsce pobytu - powiedział Masih. - Moja żona Asia Bibi już wiele wycierpiała. Spędziła 10 lat w więzieniu. Moje córki umierają z tęsknoty za nią, ale rewizja decyzji sądu przedłuży jej cierpienia - dodał.

Minister informacji Pakistanu Fawad Chaudry bronił w wywiadzie dla BBC porozumienia z islamistami twierdząc, że jego celem jest "ugaszenie pożaru" i "rozwiązanie sytuacji bez uciekania się do przemocy". Zapewnił równocześnie, że władze zastosowały dodatkowe środki bezpieczeństwa dla ochrony Asi Bibi i jej rodziny oraz, że jej życie "nie jest zagrożone".

Sprawa dzieląca Pakistan

Asia Bibi, a właściwie Asia Noreen, była pierwszą kobietą skazaną na śmierć na mocy drakońskiej ustawy przewidującej kary za obrazę proroka Mahometa. Jej sprawa zaczęła się w czerwcu 2009 roku, kiedy Bibi poszła po wodę dla siebie i innych kobiet pracujących przy zbiórce owoców. Dwie muzułmanki odmówiły picia z "nieczystego naczynia" używanego przez chrześcijankę. Podczas kłótni, która potem nastąpiła, Bibi miała wypowiedzieć obraźliwe uwagi o Mahomecie.

Następnie kobieta została pobita w swoim domu, gdzie według świadków miała przyznać się do bluźnierstwa. Wkrótce potem została aresztowana przez policję.

Sprawa oburzyła chrześcijan na całym świecie i stała się źródłem podziałów w Pakistanie. Dwóch polityków wysokiego szczebla, którzy chcieli pomóc kobiecie, zostało zamordowanych.

Autor: mm//kg / Źródło: PAP