TVN24 | Świat

Ośmiolatek oskarżony o bluźnierstwo w Pakistanie za oddanie moczu. Grozi mu kara śmierci

TVN24 | Świat

Autor:
pp\mtom
Źródło:
"Guardian"

Hinduskiemu ośmiolatkowi grozi kara śmierci po oskarżeniu go o celowe oddanie moczu w bibliotece szkoły muzułmańskiej w Pakistanie. Jest najmłodszą osobą oskarżoną o bluźnierstwo w tym kraju. Po zwolnieniu go z aresztu w zeszłym tygodniu muzułmański tłum zaatakował hinduską świątynię. W związku z tym wydarzeniem rodzina chłopca ukrywa się, a wielu członków hinduskiej społeczności uciekło z domów.

Ośmioletni hinduski chłopiec przebywa pod nadzorem policji we wschodnim Pakistanie po tym, jak stał się najmłodszą osobą oskarżoną o bluźnierstwo w tym kraju. W zeszłym miesiącu został oskarżony o celowe oddanie moczu na dywan w bibliotece szkoły muzułmańskiej (medresy), gdzie przechowywane są książki religijne. Grozi mu za to kara śmierci.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Po zwolnieniu go w zeszłym tygodniu z aresztu muzułmański tłum zaatakował hinduską świątynię w Rahimjar Khan w Pendżabie. Materiał filmowy krążący w mediach społecznościowych pokazuje rozwścieczony tłum atakujący i niszczący świątynię za pomocą żelaznych prętów i kijów.

W związku z tym wydarzeniem rodzina chłopca ukrywa się, a wielu członków hinduskiej społeczności uciekło z domów. W okolicy rozmieszczono oddziały wojska, aby stłumić dalsze niepokoje. W sobotę w związku z atakiem na świątynię zostało zatrzymanych 20 osób.

Członek rodziny: chłopiec nadal nie rozumie, na czym polegało jego przestępstwo

"Guardian", który zna dane chłopca i członków jego rodziny, ale postanowił chronić ich tożsamość ze względów bezpieczeństwa, zacytował wypowiedź jednego z nich. "On nie jest nawet świadomy kwestii związanych z bluźnierstwem i został fałszywie oskarżony. Nadal nie rozumie, na czym polegało jego przestępstwo i dlaczego został zatrzymany" - powiedział krewny chłopca.

Jak dodał rozmówca brytyjskiego dziennika, po ataku na świątynie on i bliscy "opuścili sklepy i pracę, a cała społeczność jest przerażona". "Obawiamy się odwetu. Nie chcemy wracać na ten teren. Nie widzimy żadnych konkretnych i znaczących działań, które zostaną podjęte przeciwko przestępcom lub w celu ochrony mieszkających tu mniejszości" - mówił członek rodziny oskarżonego chłopca.

W Pakistanie nikt w tak młodym wieku nie został oskarżony o bluźnierstwo

Zarzuty o bluźnierstwo postawione dziecku zszokowały prawników, którzy twierdzą, że posunięcie to jest bezprecedensowe. Nikt w tak młodym wieku nigdy wcześniej nie został oskarżony o bluźnierstwo w Pakistanie.

Jak napisał "Guardian", przepisy prawne dotyczące bluźnierstwa były w przeszłości nadmiernie często wykorzystywane przeciwko mniejszościom religijnym w Pakistanie. Chociaż w kraju nie wykonano żadnej egzekucji za bluźnierstwo od czasu wprowadzenia kary śmierci za to przestępstwo w 1986 roku, podejrzani są często atakowani, a czasem nawet zabijani przez religijnych ekstremistów.

Ramesh Kumar, szef Pakistańskiej Rady Hinduistycznej, powiedział, że "atak na świątynię i oskarżenia o bluźnierstwo wobec ośmioletniego nieletniego chłopca naprawdę nim wstrząsnął. Ponad sto domów społeczności hinduistycznej zostało opuszczonych z powodu strachu przed atakiem".

Działacz na rzecz praw człowieka Kapil Dev, cytowany przez "Guardiana", "żąda, aby zarzuty wobec chłopca zostały natychmiast wycofane i wzywa rząd do zapewnienia bezpieczeństwa rodzinie i osobom zmuszonym do ucieczki". Dodał, że "ataki na hinduistyczne świątynie wzrosły w ciągu ostatnich kilku lat, pokazując eskalację ekstremizmu i fanatyzmu". "Ostatnie ataki wydają się być nową falą prześladowań Hindusów" - ocenił Dev.

Indie protestują i wzywają dyplomatę, premier Pakistanu obiecuje odbudowę świątyni

Premier Pakistanu Imran Khan potępił atak tłumu na świątynię i przekazał, że nakazał komendantowi policji prowincji podjęcie działań przeciwko każdemu, kto jest zamieszany w tę sprawę, w tym przeciwko policjantom, którzy nie dopełnili obowiązków. Obiecał, że rząd odbuduje świątynię.

Resort spraw zewnętrznych Indii wezwał pakistańskiego dyplomatę, aby zaprotestować przeciwko atakowi i zażądać bezpieczeństwa dla hinduskich rodzin mieszkających w Pakistanie, gdzie większość stanowią muzułmanie.

W grudniu ubiegłego roku agresywny tłum konserwatywnych muzułmanów zburzył stuletnią świątynię hinduistyczną w północno-zachodniej prowincji kraju.

Według opublikowanego w zeszłym roku raportu amerykańskiej Komisji ds. Międzynarodowych Swobód Religijnych, Pakistan odnotował największą liczbę przypadków przemocy lub gróźb wobec osób, które rzekomo dopuściły się aktów bluźnierczych.

Autor:pp\mtom

Źródło: "Guardian"