Nielegalne egzekucje, policyjne nadużycia. ONZ zajmie się antynarkotykową wojną Duterte

TVN24

Aktualizacja:

Rada Praw Człowieka ONZ zgodziła się na rozpoczęcie wstępnego śledztwa w sprawie zabójstw w ramach kampanii antynarkotykowej na Filipinach. Komisarz ONZ do spraw Praw Człowieka Michelle Bachelet ma zdać raport ze swoich ustaleń w tej sprawie w czerwcu 2020 roku.

Rezolucja, którą zainicjowała Islandia, została przyjęta głosami 18 państw. Przeciwko opowiedziało się 14 krajów, w tym Chiny. 15 wstrzymało się od głosu.

W poniedziałek Amnesty International w swym raporcie "Oni po prostu zabijają" zaapelowała do Rady Praw Człowieka ONZ, by przyjęła rezolucję wzywającą do przeprowadzenia śledztwa na Filipinach, gdzie ma miejsce "niebezpieczna normalizacja" nielegalnych egzekucji i nadużyć policji.

Krwawa wojna z narkotykami

Dokładna liczba egzekucji przeprowadzonych podczas wojny prezydenta Filipin Rodriga Duterte z handlem i zażywaniem narkotyków jest niemożliwa do zweryfikowania, lecz uważa się, że śmierć poniosły w niej tysiące ludzi. O wiele więcej niż podawane przez policję sześć tysięcy podejrzanych, którzy byli uzbrojeni i zginęli walcząc z siłami bezpieczeństwa.

Po zdecydowanym zwycięstwie w wyborach prezydenckich w 2016 roku Duterte upoważnił policję do brutalnych działań wobec handlarzy narkotyków, zachęcając funkcjonariuszy do zabijania podejrzanych i obiecując im ochronę przed odpowiedzialnością karną.

Rząd w Manili odpierał jednak do tej pory zarzuty o pozasądowe zabójstwa. Sami funkcjonariusze służb bezpieczeństwa często utrzymują, że byli zmuszeni do zabijania podczas prób zatrzymań, bo podejrzani stawiali opór.

Duterte wielokrotnie podkreślał, że na Filipinach jest 4 mln osób uzależnionych od narkotyków, a walka z handlarzami tych nielegalnych substancji jest jego obowiązkiem jako prezydenta. Mimo ostrego języka i brutalnych metod prezydent cieszy się szerokim poparciem, a jego zwolennicy podkreślają, że kampania antynarkotykowa wydatnie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa w kraju.

Autor: ft\mtom / Źródło: PAP