Świat

ONZ dostał od Syrii dokumenty ws. przystąpienia do Konwencji o broni chemicznej

Świat

Aktualizacja:

ONZ otrzymał w czwartek od rządu Syrii dokumenty w sprawie przystąpienia Damaszku do międzynarodowej Konwencji o zakazie broni chemicznej - poinformował rzecznik organizacji. To pierwszy krok w planie objęcia syryjskiej broni chemicznej międzynarodowym nadzorem, zaproponowanym przez Rosję. W tej sprawie w czwartek w Genewie rozmawiać mają Siergiej Ławrow i John Kerry.

- W ostatnich godzinach otrzymaliśmy dokument od syryjskiego rządu, który obecnie jest tłumaczony - powiedział rzecznik ONZ Farhan Haq. Jak dodał, jest to wniosek o przyjęcie do Konwencji o zakazie broni chemicznej.

To pierwszy krok w kierunku rozbrojenia chemicznego arsenału Asada. Szczegóły planu, który miała zaproponować Rosja, ujawnił w czwartek dziennik "Kommiersant". Według gazety, powołującej się na źródło w MSZ Rosji, niewykluczone jest, że Rosja i USA odnowią program Nunna-Lugara, mający na celu zniszczenie broni masowego rażenia państw trzecich.

Dziennik przekazuje też szczegóły rosyjskiego planu objęcia arsenału chemicznego Syrii międzynarodową kontrolą, o którym w Genewie rozmawiać będą szefowie dyplomacji Rosji i Stanów Zjednoczonych, Siergiej Ławrow i John Kerry.

Rosja przedstawia szczegóły planu

"Kommiersant" podaje, że Moskwa proponuje rozwiązanie problemu syryjskiej broni chemicznej w kilku etapach:

1. Syria przystępuje do Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW);

2. Damaszek wskazuje miejsca przechowywania i produkcji broni chemicznej;

3. dopuszcza do nich inspektorów OPCW;

4. rozstrzyga razem z inspektorami, jak i kto będzie niszczyć broń chemiczną. Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej jest organem wykonawczym konwencji o zakazie broni chemicznej, która weszła w życie w 1997 roku. Syria jest jednym z zaledwie kilku państw, które do niej nie przystąpiły.

Rosyjska gazeta zaznacza, że przyjęcie tego planu przez Damaszek potwierdził we wtorek w Moskwie szef MSZ Syrii Walid el-Mualim. "Kommiersant" informuje również, że tego samego dnia plan został przekazany stronie amerykańskiej, która zaproponowała, by Kerry i Ławrow spotkali się w czwartek w Genewie w celu jego omówienia.

Poparcie Stanów nie wystarczy. Wkroczy ONZ

Rosyjski plan ma zakładać również, że po zaakceptowaniu go przez USA poparcia udzieli mu sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Ban Ki Mun, po czym Radzie Bezpieczeństwa ONZ przedłożony zostanie projekt stosownej rezolucji. W zamyśle Moskwy nie powinna ona zawierać ultimatum lub groźby użycia siły. Dziennik przekazuje, że Rosja gotowa była wnieść na forum RB ON projekt takiej rezolucji jeszcze we wtorek - w tym samym czasie, gdy Francja przedstawiała swój projekt o wiele ostrzejszej rezolucji w sprawie Syrii. Według rozmówcy "Kommiersanta" strona francuska poprosiła Moskwę o wycofanie swojego tekstu, uzasadniając to koniecznością dopracowania własnego, na co strona rosyjska przystała; w konsekwencji planowane na wtorek posiedzenie RB zostało odwołane.

Dwa dni zadecydują o losie Syrii?

Departament Stanu USA poinformował, że rozmowy Kerry'ego z Ławrowem w Genewie potrwają co najmniej dwa dni. Szef dyplomacji amerykańskiej spotka się też ze specjalnym wysłannikiem ONZ i Ligi Arabskiej do Syrii Lakhdarem Brahimim. W ramach zainicjowanego w 1991 roku przez amerykańskich senatorów Sama Nunna i Richarda Lugara programu pomocy finansowej dla krajów, które wskutek rozpadu ZSRR znalazły się w posiadaniu broni masowego rażenia, Rosja za pieniądze otrzymywane od USA od ponad 20 lat utylizuje przestarzałą broń jądrową, a także odziedziczone po ZSRR arsenały broni chemicznej i biologicznej. Waszyngton przekazał Moskwie na te cele 8,79 mld dolarów. Program wygasł w maju 2013 roku, gdy Moskwa w październiku 2012 roku oficjalnie ogłosiła, że nie chce przedłużenia terminu obowiązywania projektu. Wcześniej program był dwukrotnie - w latach 1999 i 2006 - prolongowany. USA chcą przedłużenia terminu obowiązywania programu. Jednak toczące się od zeszłego roku rosyjsko-amerykańskie rozmowy w tej sprawie - jak dotąd - nie przyniosły rezultatu. Swoją decyzję Moskwa uzasadniła tym, że nie potrzebuje już dotacji na te cele, a także koniecznością ochrony tajnych informacji. W ocenie rosyjskiego MSZ porozumienie w jego obecnej wersji dyskryminuje Rosję i nie uwzględnia zmian, jakie zaszły od czasu jego podpisania w trudnych dla strony rosyjskiej latach 90. Ewentualna umowa zastępująca program Nunna-Lugara ma także przewidywać wykorzystanie wspólnych doświadczeń do utylizacji broni masowego rażenia w krajach trzecich, na przykład - w Syrii, Pakistanie, Korei Północnej i Iranu.

Autor: rf//kdj/jk / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: