Świat

"Odległość wyciągniętego ramienia". Rada dla młodych Niemek po sylwestrowych napaściach

Świat


Na policję w samej tylko Kolonii zgłosiło się ponad sto kobiet, które zostały zaatakowane w noc sylwestrową. Złożono także drugie doniesienie o gwałcie. Policja zidentyfikowała na razie trzech podejrzanych, nikogo dotychczas nie zatrzymano. Oprócz Kolonii do ataków doszło także w Hamburgu, Stuttgarcie i Duesseldorfie.

Z policyjnych informacji wynika, że grupa ok. tysiąca mężczyzn "o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej" zebrała się w noc z 31 grudnia na 1 stycznia w okolicach głównej stacji kolejowej i katedry w Kolonii. Z tego tłumu wyodrębniały się mniejsze grupy, które osaczały kobiety, napastowały je, a następnie okradały.

Do serii ataków doszło w Kolonii, Hamburgu, Stuttgarcie i Duesseldorfie.

Ponad sto kobiet, dwa gwałty

Rzecznik policji w Kolonii na konferencji prasowej poinformował, że do komisariatów zgłosiło się ponad sto kobiet, które zostały zaatakowane w sylwestra. Trzy czwarte ataków miało podłoże seksualne lub rabunkowe. Policja zaapelowała, by kobiety zgłaszały się, jeśli tamtej nocy zostały napadnięte.

Funkcjonariusz poinformował także, że na policję zgłosiła się także druga kobieta, która twierdzi, że padła ofiarą gwałtu w noc sylwestrową.

Szef MSW Nadrenii Północnej-Wesfalii Ralf Jaeger podał z kolei, że zidentyfikowano trzy osoby, podejrzewane o ataki na młodych kobietach. Na razie jednak ich nie zatrzymano. Jeager oświadczył, że nie poda żadnych szczegółów ze względu na dobro toczącego się śledztwa.

Ostrzeżenie od burmistrz

W środę na specjalnej konferencji prasowej burmistrz Kolonii zaapelowała do młodych Niemek o szczególną ostrożność. Stwierdziła, że kobiety powinny przyjąć specjalny "kodeks postępowania", żeby zapobiec kolejnym ewentualnym atakom. Zaapelowała, by mieszkanki Kolonii trzymały się na "odległość wyciągniętego ramienia" od obcych, po mieście chodziły w grupach, w razie zagrożenia prosiły przechodniów o pomoc i zgłaszały się na policję, jeśli do napaści dojdzie.

Z kolei organizatorzy imprez masowych mają od tej pory przedstawiać koncepcję zabezpieczenia.

- To ważne, by zapobiegać takim incydentom w przyszłości - powiedziała burmistrz Henriette Reker. - Wiemy, że do ataków doszło także w innych miastach.

Jej rada o zachowaniu odległości ramienia od obcych jako recepta na uniknięcie napaści wywołała kpinę w internecie. Pod hasztagiem #armlaenge (długość ramienia) Niemcy dzielą się innymi absurdalnymi receptami.

Autor: pk//gak / Źródło: Die Welt, Guardian, PAP

Tagi:
Raporty: