Świat

Od rana bombardowanie. Nie żyje 23 żołnierzy

Świat


Syryjskie siły rządowe ostrzelały w poniedziałek miasto Rastan w prowincji Hims na zachodzie kraju. Według agencji Reutera, powołującej się na Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, w walkach w tym mieście zginęło 23 syryjskich żołnierzy. Wcześniejsze źródła opozycyjne informowały, że w bombardowaniu wojsk strony rządowej zginęło dziewięć osób, a 40 zostało rannych. Niespokojnie jest także w sąsiednim Libanie.

- Pociski artyleryjskie i rakiety od godz. 3 nad ranem (godz. 2 czasu polskiego) bombardowały miasto z częstotliwością co minutę. Rastan został zniszczony - poinformował przedstawiciel partyzanckiej Wolnej Armii Syryjskiej w tym mieście. Później syryjscy opozycjoniści poinformowali również o stratach wśród żołnierzy rządowych, których miało zginąć 23. Rebelianci mieli też zniszczyć trzy transportery opancerzone.

60-tysięczny Rastan znajduje się 25 km na północ od miasta Hims, stolicy prowincji (muhafazy) o tej samej nazwie. Rozlew krwi i represje w Syrii trwają mimo ogłoszonego przez wysłannika ONZ i Ligi Arabskiej Kofiego Annana miesiąc temu zawieszenia broni i obecności w tym kraju ok. 150 obserwatorów ONZ.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w wyniku konfliktu zbrojnego między przeciwnikami prezydenta Baszara el-Asada a lojalnymi wobec niego siłami zginęło od marca 2011 roku ok. 11 tys. ludzi.

Walczą w Libanie

Syryjski konflikt ma też reperkusje w sąsiednim Libanie. W Trypolisie kolejną noc trwały walki między zwolennikami prezydenta Syrii a członkami sunnickiej większości. Łącznie zginęły cztery osoby, a 20 zostało rannych. Walki wyznaniowe, częste w tym mieście, wybuchły w sobotę wieczorem po wymianie strzałów między armią libańską i islamistami domagającymi się uwolnienia Chadiego Al-Mawlawiego, podejrzanego przez władze o terroryzm.

Starcia następnie toczyły między mieszkańcami w większości sunnickiej dzielnicy Bab el-Tebbaneh, wrogiej wobec prezydenta Asada, a alawicką enklawą Dżabal Mohseh, sympatyzującą z syryjskim reżimem.

Premier Libanu Nadżib Mikati, sunnita pochodzący z Trypolisu, spotkał się w niedzielę z przywódcami religijnymi. Rozmowy mają być kontynuowane w celu uspokojenia nastrojów mieście.

Źródło: PAP