Chłód na linii USA-Izrael. Obama popiera Państwo Palestyńskie

TVN24


Prezydent USA Barack Obama oświadczył, że rozwiązanie polegające na istnieniu dwóch państw - Izraela i Palestyny - "ma absolutnie żywotne znaczenie" dla bezpieczeństwa Izraela. Uznaniu suwerennego Państwa Palestyńskiego konsekwentnie sprzeciwia się sojusznik USA - Izrael, jednak w ostatnich miesiącach ich stosunki dwustronne uległy pogorszeniu.

- Nadal wierzę, że rozwiązanie dwupaństwowe ma absolutnie żywotne znaczenie nie tylko dla pokoju między Izraelczykami i Palestyńczykami, ale również na długą metę dla bezpieczeństwa Izraela jako demokratycznego państwa żydowskiego - oświadczył Barack Obama, który wypowiadał się w 67. rocznicę proklamowania Państwa Izrael.

"Perspektywa odległa, ale słuszna"

Amerykański prezydent wypowiadał się w rozmowie z dziennikarzami w swej wiejskiej rezydencji w Camp David po czwartkowym spotkaniu z przywódcami sześciu państw Zatoki Perskiej.

Obama nie chciał komentować ogłoszonego w tym tygodniu porozumienia miedzy Stolicą Apostolską a Palestyńczykami, w którego tekście jest zawarte poparcie dla "rozwiązania dwupaństwowego" i uznanie przez Watykan niepodległej Palestyny.

- Perspektywa (układu pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami) wydaje się obecnie odległa, ale uważam, że jest ona dla nas nadal ważna jako słuszna i jako możliwa - dodał Obama.

Prezydent USA przyznał, że niektórzy członkowie nowego izraelskiego rządu premiera Benjamina Netanjahu nie udzielą poparcia rozwiązaniu polegającemu na istnieniu dwóch państw, ale pozostaje ono nadal jego założeniem.

Ochłodzenie na linii USA-Izrael

W ciągu ostatnich miesięcy stosunki USA-Izrael uległy pogorszeniu.

W marcu Obama ogłosił, że Stany Zjednoczone powinny ponownie rozważyć poparcie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie uznania suwerennego Państwa Palestyńskiego. Wcześniej przez dziesięciolecia wetowały projekty regulacji w tej sprawie.

Stany Zjednoczone podjęły decyzję zrewidowania stanowiska, jakie zajmowały na forum ONZ, po tym, gdy Netanjahu oświadczył, że za jego rządów Państwo Palestyńskie nigdy nie powstanie. Z deklaracji tej po dwóch dniach jednak się wycofał.

Autor: mm/sk/kwoj / Źródło: PAP