Debata w parlamencie. Spiker prosi o spokój, bo karmi dziecko

TVN24


Spiker nowozelandzkiego parlamentu zwrócił się o spokój do debatujących o cenach paliw deputowanych, ponieważ chciał nakarmić niemowlę. W środę w trakcie obrad Izby zaoferował pomoc w opiece nad dzieckiem jednemu z parlamentarzystów, który pojawił się z chłopcem w pracy.

Sześciotygodniowy Tutanekai, syn deputowanego Partii Pracy Tamatiego Coffeya oraz jego partnera Tima Smitha, razem z tatą pojawił się w środę w nowozelandzkim parlamencie.

Pomoc w opiece nad dzieckiem zaoferował spiker Izby Reprezentantów Trevor Mallard, który prowadził właśnie debatę na temat cen paliw.

Mallard, który sam jest ojcem trójki dorosłych dzieci oraz dziadkiem szóstki wnuków, kontynuował pracę Izby trzymając w rękach najmłodszego uczestnika debaty.

Poprosił też deputowanych o spokój, gdy nadszedł czas karmienia chłopca z butelki.

"Zwykle z miejsca spikera korzystają jedynie członkowie prezydium, jednak dziś dzieliłem je z pewnym VIP-em - napisał na Twitterze nowozelandzki spiker, składając także gratulacje Coffey'owi oraz jego partnerowi.

Ojciec chłopca w lokalnych mediach powiedział natomiast, że czuje "prawdziwe wsparcie wśród kolegów w Izbie".

Spiker Mallard znany jest ze swojej sympatii do dzieci. W 2017 roku także podczas posiedzenia trzymał córkę deputowanej Willow-Jean Prime.

Córka premier na sesji ONZ

Od 2017 roku, gdy spiker Mallard złagodził regulamin Izby Reprezentantów czyniąc ją bardziej przyjazną dzieciom, ich widok na parlamentarnych korytarzach nie dziwi. W tym czasie kilkunastu członków Izby doczekało się potomstwa - zwraca uwagę Reuters.

Także premier Jacinda Ardern w zeszłym roku stała się pierwszą urzędującą szefową nowozelandzkiego rządu, która poszła na urlop macierzyński, a także drugą światową przywódczynią, która urodził dziecko w trakcie sprawowania funkcji (pierwszą była premier Pakistanu Benazir Bhutto).

We wrześniu ubiegłego roku, nowo narodzona Neve Te Aroha towarzyszyła Ardern w sesji ONZ w Nowym Jorku.

Autor: ft/adso / Źródło: BBC, Reuters