Pożar na pokładzie samolotu. Musiał awaryjnie lądować

Samolot linii SAS ląduje w Trondheim (zdjęcie ilustracyjne)
Port lotniczy w Trondheim
Pożar na pokładzie samolotu linii SAS, lecącego z Oslo do Tromso, zmusił pilotów do awaryjnego lądowania. Doszło do tego po około 20 minutach od startu. Cztery osoby trafiły do szpitala.

Samolot rejsowy SAS z Oslo do Tromso musiał awaryjnie lądować w niedzielę po południu na lotnisku w Trondheim. Na pokładzie doszło do pożaru wywołanego przez usterkę powerbanka. Cztery osoby trafiły do szpitala z objawami zatrucia dymem.

Awaryjne lądowanie

Załoga maszyny nadała sygnał "mayday" po około 20 minutach lotu, gdy w kabinie pojawił się dym. Ponieważ załodze nie udało się obniżyć temperatury uszkodzonego urządzenia, kapitan zdecydował o awaryjnym przerwaniu lotu.

Samolot wylądował bezpiecznie na lotnisku w Trondheim. Feralnym sprzętem zajęła się straż pożarna.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Adrian Wróbel/akr

Czytaj także: