Wenezuelska noblistka zapowiada powrót do kraju. "Jak najszybciej"

Maria Corina Machado
Trump o rządzeniu Wenezuelą i "właściwym przekazaniu władzy"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado oświadczyła, że chce jak najszybciej wrócić do swojego kraju. Mówiła również o planach rozwoju Wenezueli oraz o tym, kiedy ostatni raz rozmawiała z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Kilka dni temu oświadczył on publicznie, że nie poprze kandydatury noblistki na prezydentkę.

W poniedziałek Maria Corina Machado przekazała w rozmowie z amerykańską stacją Fox News, że ostatni raz rozmawiała z prezydentem USA Donaldem Trumpem 10 października. Tego dnia ogłoszono informację o przyznaniu jej Pokojowej Nagrody Nobla.

Machado mówiła też o obaleniu dyktatora Wenezueli Nicolasa Maduro przez Stany Zjednoczone, co oceniła jako "ogromny krok dla ludzkości, wolności i godności ludzkiej". - Planuję jak najszybciej wrócić do domu - zapowiedziała.

Po wyborach prezydenckich w 2024 roku Machado była zmuszona ukrywać się z powodu represji politycznych. W grudniu potajemnie opuściła Wenezuelę, aby odebrać Pokojową Nagrodę Nobla w Norwegii. Chociaż nie dotarła na ceremonię wręczenia nagród, pojawiła się w Oslo, gdzie powitała swoich zwolenników.

CZYTAJ TEŻ: Maria Corina Machado laureatką Pokojowej Nagrody Nobla. Kim jest?

Maria Corina Machado
Maria Corina Machado
Źródło zdjęcia: PAP/EPA

W wywiadzie dla Fox News liderka opozycji oświadczyła również, że zamierza uczynić z Wenezueli - kraju posiadającego największe na świecie potwierdzone złoża ropy naftowej - centrum energetyczne obu amerykańskich kontynentów.

- Uczynimy Wenezuelę centrum energetycznym obu Ameryk, wprowadzimy praworządność, otworzymy rynki i zadbamy o bezpieczeństwo inwestycji zagranicznych - powiedziała.

Trump o Machado. "Nie cieszy się w kraju szacunkiem"

Deklarację o powrocie do kraju Machado złożyła kilka dni po tym, gdy prezydent USA odrzucił pomysł współpracy z liderką wenezuelskiej opozycji, twierdząc, że "nie ma ona poparcia, ani nie cieszy się w kraju szacunkiem".

Na tymczasowego prezydenta kraju została zaprzysiężona w poniedziałek wiceprezydentka Wenezueli i ministra do spraw ropy naftowej Delcy Rodriguez.

W sobotę siły amerykańskie uprowadziły z Wenezueli Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię oraz przetransportowały ich do USA. Sąd federalny w Nowym Jorku w poniedziałek postawił im formalne zarzuty, w tym uczestnictwa w "zmowie narkoterrorystycznej" i sprowadzania kokainy do Stanów Zjednoczonych.

Oskarżeni nie przyznali się do winy. Jak poinformował Reuters, następna rozprawa sądowa jest zaplanowana na 17 marca.

OGLĄDAJ: "Gdyby nie to, że Komitet Noblowski się wygłupił, nie miałbym z tym żadnego problemu"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP, Reuters
Autorka/Autor: kgr/akw
Czytaj także: