Świat

Niespokojna noc na wschodzie Ukrainy. Coraz liczniejsze siły rosyjskie na granicy

Świat

TVN24 BiSOfensywa wojsk ukraińskich na wschodzie kraju nieco przystopowała, choć siły rządowe wciąż otaczają Donieck

Ukraińskie siły rządowe, po dwóch dniach przerwy w działaniach bojowych, przegrupowały się i podeszły pod Donieck. Mieszkańcy informowali obecnych na miejscu dziennikarzy, że widzieli kolumny sprzętu wojskowego, ściągające na południowe przedmieścia Doniecka. Tymczasem na granicy rosyjsko-ukraińskiej pojawia się coraz więcej żołnierzy rosyjskiej armii. Według szacunków ukraińskich, jest ich ok. 45 tys.

- Na przedmieścia Ługańska i Doniecka "ściągają główne siły rządowe, a żołnierze szykują się do operacji przejęcia miast. Wojskowi nie będą jednak podawać informacji, kiedy rozpocznie się szturm Ługańska i Doniecka. Poinformujemy, kiedy je zdobędziemy" - powiedział podczas wtorkowego briefingu rzecznik RNBiOU Andrij Łysenko.

Nocne walki o Donieck

Walki o okrążony przez siły ukraińskie Donieck rozpoczęły się we wtorek po godz. 18. W ich wyniku zginęło dwóch cywilów, zniszczonych zostało kilka domów mieszkalnych i szkoła. Pod Donieckiem trwają walki pozycyjne, jednak - jak poinformował doradca ministra spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko - nie ma na razie mowy o zajęciu miasta.

Mieszkańcy Doniecka informowali na portalach społecznościowych o nalotach na kilka punktów miasta. Ok. 23:45 dwa pociski miały spaść w dzielnicy Budionnowskiej, według niepotwierdzonych doniesień zniszczone zostały dom mieszkalny i doniecka fabryka konstrukcji wsporczych. Jak dotąd nie ma danych o ofiarach.

- Będzie można mówić o wyzwoleniu Doniecka dopiero po tym, jak ukraińscy żołnierze pojawią się na ulicach miasta i zawieszą flagę Ukrainy na budynku administracji obwodowej - powiedział Heraszczenko. Podkreślił, że w okolicy Ługańska o wiele trudniej prowadzić walki, ponieważ siły ukraińskie nie okrążyły miasta i rebelianci wciąż dostają wsparcie i broń z Rosji.

Ostrzały i oskarżenia

Walki i ostrzały trwały również w innych miastach i wsiach na wschodzie Ukrainy, m.in. w Gorłówce i Torezie, położonym w okolicy miejsca zestrzelenia samolotu malezyjskich linii lotniczych.

Ostre walki toczyły się również w Szachtarsku. Rebelianci oskarżyli ukraińskie siły rządowe o używanie zakazanych bomb kasetowych, które mają bardzo dużą siłę rażenia - znacznie większą niż ostrzały z wyrzutni Grad. Strona ukraińska nie skomentowała tych informacji. Formalnie Ukraina nie przystąpiła do konwencji zakazującej produkcji i użycia broni kasetowej, więc nie jest to dla wojsk rządowych uzbrojenie "zakazane".

Jak poinformowały władze miasta, Szachtarsk znów jest kontrolowany przez bojówkarzy.

Coraz więcej rosyjskich sił na granicy

Jak poinformowała Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, na granicy rosyjsko-ukraińskiej znajduje się obecnie ponad 45 tys. żołnierzy Sił Zbrojnych Rosji i rosyjskich Wojsk Wewnętrznych MSW, a wzdłuż granicy naliczono 160 czołgów, ok. 1360 wozów bojowych, ok. 350 systemów artyleryjskich, 130 wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych, 192 samoloty bojowe i 137 śmigłowców.

Ukraińskie media informują również o koncentracji sił rebeliantów w okolicy Swierdłowska i Gorłówki, w celu przerzucenia ich do strategicznych z punktu widzenia transportu broni miast Sniżne i Torez.

Według ocen ukraińskich analityków, siły separatystów liczą obecnie 25-27 tys. ludzi. Mają 50-60 czołgów, 120-140 wozów opancerzonych, ok. 35-40 wyrzutni Grad.

Ich siły koncentrują się w dwóch rejonach: Swierdłowska (obwód ługański) i Gorłówki (obwód doniecki). Zdaniem analityka Dmytro Tymczuka, z obu tych kierunków rebelianci będą atakować rejon Sniżne-Rowienki-Torez-Szachtarsk – obszar, który jest ostatnim pomostem lądowym między dwiema częściami "Noworosji".

Zagrożeniem dla sił ATO pozostaje też oddział "Mongoła" (w większości to przybysze z Kaukazu) w rejonie miast Ałczewsk i Stachanow – między Ługańskiem a Donieckiem. Potencjalnie może kontratakować strategiczny węzeł komunikacyjny Debalcewo.

Mobilizacja sił

Nie ma z kolei dokładnych danych, jakimi siłami dysponują prowadzące operację antyterrorystyczną wojska ukraińskie.

Tymczasem trwa zadekretowana przez prezydenta Petro Poroszenkę częściowa mobilizacja, którą 22 lipca przegłosował parlament Ukrainy.

Zgodnie z dekretem Poroszenki częściowa mobilizacja pozwoli na zaangażowanie w działania zbrojne na wschodzie kraju 15 dodatkowych jednostek bojowych i 44 jednostek zabezpieczenia.

Czy Rosja wprowadzi siły pokojowe na Ukrainę? tvn24

Autor: asz//rzw / Źródło: rnbo.gov.ua, pravda.com.ua, lb.ua, tvn24.pl

Raporty: