Friedrich Merz o incydencie w Lipsku: był planowany od miesięcy

Incydent z dronami na lotnisku w Lipsku
Lipsk. Uzbrojony dron obok ukraińskiego samolotu. Relacja Alicji Rucińskiej (wideo z 6 sierpnia 2026 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Hendrik Schmidt/dpa/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Udaremniony atak na lotnisku pod Lipskiem na początku sierpnia był planowany w Rosji od miesięcy - przekazał kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

W nocy z 4 na 5 sierpnia w pobliżu lotniska w Lipsku na wschodzie Niemiec samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Samolot przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.

Krótko wcześniej lipskie lotnisko wstrzymało działalność z powodu znalezienia na płycie, przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow, drona z detonatorem oraz materiałów wybuchowych.

- Atak ten był planowany w Rosji od miesięcy i wymierzony w Niemcy. Jedynie czysty przypadek sprawił, że nie doszło do poważnych szkód materialnych ani uszczerbku na zdrowiu ludzi - powiedział szef rządu w niższej izbie niemieckiego parlamentu.

Niemcy wskazują na Rosję

Szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt oświadczył już 1 września, że za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku odpowiada Rosja.

- Nie znajdujemy się w stanie wojny, ale każdego dnia jesteśmy celem działań w ramach wojny hybrydowej - podkreślił.

Przywódca Rosji Władimir Putin odrzucił oskarżenia Berlina i zarzucił Niemcom sfabrykowanie dowodów w celu obarczenia Moskwy odpowiedzialnością za incydent w Lipsku.

OGLĄDAJ: Dywersja w Europie, chaos w Pentagonie. A co u Putina?
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: Reuters
Czytaj także: