Kto był w nazistowskiej partii? Amerykanie udostępnili dane

Brama Brandenburska w Berlinie po II wojnie światowej. Fotografia udostępniona przez amerykańskie archiwum narodowe (NARA)
Berlin na nagraniach archiwalnych
Źródło: Archiwum Reuters
Niemieckie media rozpisują się w ostatnich dniach o badaniu przeszłości bez wychodzenia z domu. Wszystko przez amerykańskie archiwum narodowe (NARA), które udostępniło w tym tygodniu w sieci akta członków NSDAP.
Kluczowe fakty:
  • NARA udostępniło w internecie 16 mln dokumentów w formie cyfrowej.
  • Wysoka liczba odwiedzających sprawia, że strona bywa czasowo niedostępna - pisał w czwartek portal dziennika "Die Welt".
  • Jak to możliwe, że tak bogata dokumentacja nie została zniszczona przed kapitulacją III Rzeszy?

National Archives and Records Administration (NARA) to niezależne archiwum rządu Stanów Zjednoczonych, zajmujące się dokumentami, również tymi historycznymi. We wtorek udostępniło w internecie pełną cyfrową kopię centralnego rejestru członków NSDAP, czyli Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników, oraz rejestru jej lokalnych struktur. W efekcie do sieci trafiło ponad 16 mln dokumentów w formie cyfrowej, zawierających dane milionów Niemców należących do partii nazistowskiej od 1920 do 1945 roku. NSDAP, na której czele od 1921 do 1945 roku stał Adolf Hitler, od 1933 roku była jedyną legalną partią działającą w totalitarnej III Rzeszy.

Z udostępnionych zasobów można korzystać bez wcześniejszej rejestracji, przeszukując miliony wpisów, m.in. pod kątem historii, również tej rodzinnej, czy badań genealogicznych.

Miliony wpisów z czasów III Rzeszy

Trzon kolekcji stanowi tzw. Główny Zbiór (ang. Master File) łączący kilka głównych kartotek. Obejmuje on m.in. kartotekę lokalnych grup z około 6,6 mln kart członkowskich, zawierających takie dane jak imię i nazwisko, data urodzenia, zawód, data wstąpienia do partii oraz miejsce zamieszkania. Uzupełnia ją kartoteka centralna z około 4,3 mln kart utworzonych w latach 1929-1943, obejmująca także czołowych funkcjonariuszy nazistowskich, w tym Adolfa Hitlera, Heinricha Himmlera i Rudolfa Hessa.

W zbiorze znalazło się także ponad 200 tys. kwestionariuszy członków NSDAP z aglomeracji berlińskiej oraz materiały dotyczące organizacji powiązanych z reżimem.

Brama Brandenburska w Berlinie po II wojnie światowej. Fotografia udostępniona przez amerykańskie archiwum narodowe (NARA)
Brama Brandenburska w Berlinie po II wojnie światowej. Fotografia udostępniona przez amerykańskie archiwum narodowe (NARA)
Źródło: Pauley, Edwin W. Papers/NARA

Jak podkreśliło Niemieckie Muzeum Historyczne, w 1945 roku co piąty dorosły Niemiec należał do NSDAP, która liczyła łącznie 8,5 mln członków. Historycy zastrzegają jednak, że informacja o członkostwie w partii odnaleziona w archiwum nie przesądza o postawie danej osoby w okresie nazizmu.

Duże zainteresowanie

Już krótko po uruchomieniu serwisu duże zainteresowanie użytkowników doprowadziło do przeciążenia strony, przez co momentami była niedostępna - przekazał portal dziennika "Die Welt". - Nie spodziewałem się aż takiego zainteresowania - skomentował w rozmowie z "Frankfurter Allgemeine Zeitung" historyk Martin Clemens Winter z Uniwersytetu w Lipsku, który korzysta z bazy danych w swoich badaniach. Przyznał, że w bazie łatwo znaleźć informacje na temat tego, co nas interesuje.

O udostępnionych aktach informują w tym tygodniu najważniejsze media w Niemczech. "Ilu nazistów było w twojej rodzinie?", "Co robili twoi dziadkowie w czasach nazizmu?" - głoszą nagłówki artykułów.

Jak to możliwe, że wpisy się zachowały?

Prasa wyjaśnia też, jak to możliwe, że tak bogata dokumentacja nie została zniszczona, gdy III Rzesza była bliska kapitulacji. "To, że kartoteki sporządzone przez nazistów zachowały się do dziś, zawdzięczamy jednemu człowiekowi: Hannsowi Huberowi" - pisze "FAZ". Huber kierował monachijską fabryką papieru i pod koniec wojny sprzeciwił się rozkazowi zniszczenia kartotek. Ukrył je pod makulaturą. Jesienią 1945 roku amerykańskie wojsko skonfiskowało materiały i przewiozło do Berlina Zachodniego, następnie trafiły do archiwum.

Danych, które opublikowało NARA, nie udostępnia w sieci niemieckie Archiwum Federalne. Powodem są przepisy dotyczące ochrony danych - wyjaśniło Bundesarchiv w rozmowie z "FAZ". Ochrona obowiązuje w okresie stu lat od urodzenia lub dziesięciu lat od śmierci danej osoby.

Dane zgromadzone przez NARA można znaleźć tutaj.

Opracował Maciej Wacławik / AM

Czytaj także: