W przemówieniu podczas zjazdu saksońskiej organizacji AfD w Loebau lider partii Tino Chrupalla nawiązał do programu partii, w którym mowa jest o wycofaniu z Niemiec wszystkich wojsk sojuszniczych i usunięciu broni atomowej. - Zacznijmy wdrażać ten program od wycofania wojsk USA - powiedział. O jego wystąpieniu poinformował w niedzielę na swoim portalu dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Chrupalla pochwalił rząd Hiszpanii za sprzeciw wobec wykorzystania przez Amerykanów baz wojskowych w tym kraju do wojny z Iranem. Jego zdaniem Niemcy też nie powinny dłużej dać się wciągać w międzynarodowe misje wojskowe. "FAZ" przypomina, że rok temu Chrupalla brał udział w Waszyngtonie w uroczystym zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na drugą kadencję prezydencką.
Chrupalla powiedział, że AfD powinna porzucić rolę partii protestu i zacząć zabiegać o zdobycie władzy w landach wschodnioniemieckich i na szczeblu całego kraju. - Musimy się jednak również rozwijać, przechodząc od partii opozycyjnej do partii rządzącej - zapowiedział. - Wyborcy oczekują od nas sukcesów w procesie rządzenia - dodał.
Sikorski do "naszych nacjonalistów": to niekoniecznie w naszym interesie
Kwestię wezwania do wycofania wojsk USA z Niemiec skomentował w poniedziałek wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. "Ciekawe jak długo zajmie naszym nacjonalistom zrozumienie, że zdobycie władzy przez podobnych im nacjonalistom w innych krajach niekoniecznie jest w naszym interesie" (pisownia oryginalna - red.) - napisał.
Według ostatnich sondaży Alternatywa dla Niemiec depcze po piętach rządzącej krajem chadeckiej CDU/CSU, ciesząc się poparciem 23-26 procent wyborców. Chadecy mają w sondażach poparcie na poziomie 26-28 procent.