Świat

Nie taki Snowden groźny, jak go malują? "Nie zaszkodzi Obamie ani polityce USA"

Świat

Obama oczekuje, że azyl dla Snowdena nie zostanie przyznany
ReutersSnowden nadal przebywa na lotnisku w Moskwie

- Ujawnienie przez Snowdena materiałów wywiadowczych nie osłabi prezydenta Obamy ani nie zaszkodzi polityce zagranicznej USA - uważa ambasador tego kraju przy ONZ Susan Rice. Jak podkresliła, Stany Zjednoczone są i pozostaną i tak najbardziej wpływowym i najsilniejszym państwem na świecie.

Według Rice jest zbyt wcześnie, aby oceniać, czy dojdzie do jakichś poważnych długofalowych reperkusji w związku z ujawnieniem przez Snowdena materiałów wywiadowczych. - Nie sądzę, by konsekwencje dyplomatyczne, przynajmniej w najbliżej możliwym do przewidzenia czasie, były aż tak znaczące - oceniła. Według ministra obrony USA Chucka Hagla oraz przewodniczącego kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Martina Dempseya działanie Snowdena było poważnym naruszeniem prawa Stanów Zjednoczonych i wyrządziło szkodę bezpieczeństwu narodowemu. W środę na konferencji prasowej w Pentagonie Hagel powiedział, że trwa szacowanie szkód, jakie wyrządziły informacje ujawnione przez Snowdena; mówił, że nie ma wątpliwości, iż dopuścił się on poważnego naruszenia bezpieczeństwa USA.

Ograniczone pole manewru

Amerykański rząd oskarżył Snowdena o bezprawne ujawnienie tajnych informacji i kradzież własności państwowej. Snowden ujawnił dokumenty, z których wynika, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) i inne służby monitorowały i gromadziły dane dotyczące rozmów telefonicznych i aktywności w internecie obywateli USA oraz cudzoziemców. Snowden oskarżył NSA o zbieranie tajnych danych z serwerów dziewięciu firm internetowych, m.in. Google, Facebook, Yahoo, YouTube, AOL.

Obecnie informatyk przebywa w Moskwie, dokąd przyleciał z Hong Kongu.

Według ostatnich informacji, wciąż jest w strefie tranzytowej na lotnisku Szermietiewo. Faktycznie nie ma pola manewru i zdaje się być na łasce zagranicznych rządów. Rosja może nie mieć już wystarczających powodów, by pozwalać mu na de facto nielegalne przebywanie na Szeremietiewie (zgodnie z prawem bez rosyjskiej wizy można przebywać tam do 24 godzin - Snowden tkwi tam od zeszłej niedzieli; wizy z kolei dostać nie może, ponieważ USA anulowały jego paszport).

Na łasce zagranicznych rządów

Snowden złożył wniosek o azyl polityczny w Ekwadorze, który prośbę rozpatruje, ale może się to ciągnąć tygodniami. Przychylnie o udzieleniu Snowdenowi azylu mówił też prezydent Wenezueli Nicolas Maduro, ale na słowach się skończyło. Być może zmienił zdanie po przemyśleniu sprawy, wziąwszy pod uwagę sytuację w regionie i zbliżenie się Kuby z USA. A nawet jeśli któreś z tych państw udzieli Snowdenowi azylu, całą akcję zablokować może Kuba, przez którą informatyk miał lecieć do Ameryki Południowej. Jeśli Kubańczycy pozwolą mu na transfer przez swoje terytorium, mogą narazić się na pogorszenie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi. Bez pomocy innych rządów Snowdenowi będzie trudno opuścić Moskwę. Stąd słowa jego ojca, który powiedział w piątek, że syn "pod pewnymi warunkami" być może wróci do USA. Być może informatyk wróci do ojczyzny - o ile dostanie obietnicę, że nie zostanie zatrzymany do czasu procesu i będzie mógł wybrać sąd, w którym będzie się on toczył.

Autor: jk//kdj / Źródło: PAP, Reuters

Raporty: