Świat

"Nie skończy się na Krymie. Putin ma apetyt na odbudowę wielkiego imperium"

Świat


- Putin już rozpoczął konfrontację z Zachodem. I nie skończy się ona tylko na Krymie ze względu na ambicje rosyjskiego prezydenta - uważa Garri Kasparow, rosyjski opozycjonista i były szachowy mistrz świata. Kasparow dostał wczoraj obywatelstwo chorwackie, a wcześniej bezskutecznie starał się o łotewskie. Opozycjonista nie chce wrócić do Rosji, bo obawia się aresztowania za krytykę Kremla.

- W szachach mamy zasady, a Putin - co jasno widać - nie dba o zasady. Na Ukrainie łamie właśnie prawo międzynarodowe i postanowienia traktatów podpisanych przez Rosję - powiedział Garri Kasparow w wywiadzie dla telewizji CNN.

"Konfrontacja już się zaczęła"

- Czy to się podoba Barackowi Obamie i Unii Europejskiej, czy nie, konfrontacja już się zaczęła. I zrobił to Putin - stwierdził opozycjonista. Jego zdaniem, konflikt nie skończy się na Krymie, bo "Putin ma apetyt na odbudowę wielkiego imperium rosyjskiego, ile się da". - Słabe przywództwo i polityka słowna Europy i Stanów Zjednoczonych nie powstrzymają go - uważa Kasparow.

Były szachowy mistrz świata otrzymał w poniedziałek chorwackie obywatelstwo. Wcześniej bez skutku zabiegał o paszport łotewski. W przeszłości Kasparow popierał Chorwację w wojnie o niepodległość (1991-1995), za co w styczniu tego roku dziękował mu prezydent Ivo Josipovic.

50-letni Kasparow posiada dom na wybrzeżu adriatyckim w okolicach miejscowości Makarska, gdzie regularnie spędza wakacje. Niedawno otworzył też w Chorwacji akademię szachową.

Obawia się aresztu

Od wielu miesięcy Kasparow odkłada powrót do Rosji, ponieważ obawia się, że będzie ścigany sądownie za swą działalność polityczną. Jest jednym z założycieli ruchu opozycyjnego Inna Rosja i należy do głównych krytyków obecnego prezydenta Władimira Putina. W 2007 roku były szachowy mistrz świata został zatrzymany podczas wiecu opozycji w Moskwie. Złożył potem skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, którą w ubiegłym roku rozpatrzono pozytywnie. Trybunał uznał, że władze Rosji pogwałciły wolność zgromadzeń i stowarzyszania, nakazując im wypłacenie za szkody moralne po 10 tys. euro Kasparowowi i dwóm innym opozycjonistom, a sześciu pozostałym - po 4 tys. euro.

Autor: db\mtom / Źródło: CNN, PAP

Tagi:
Raporty: