Miliony za akcje ratunkowe, których nie było. Sześć osób zatrzymanych

himalaje shutterstock_2699061651
Mount Everest. Zdjęcia archiwalne
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Sześć osób zatrzymano pod zarzutem przeprowadzania fałszywych akcji ratunkowych w Himalajach i wyłudzenia ogromnych kwot od międzynarodowych firm ubezpieczeniowych. Choć kilka lat wcześniej miała miejsce podobna sytuacja, która nadszarpnęła wizerunek kraju, oszustwa nie ustały, ale wręcz przeciwnie - "nabrały rozmachu".

Centralne Biuro Śledcze Nepalu poinformowało w zeszłym tygodniu o zatrzymaniu sześciu dyrektorów biur podróży i ratownictwa górskiego. Mężczyźni usłyszeli zarzut przeprowadzenia fałszywych akcji ratunkowych i wyłudzenie blisko 20 milionów dolarów - podaje "Washington Post". Wszyscy zatrzymani to Nepalczycy, a kwoty miały trafić na prywatne konta. Proceder miał trwać przez trzy lata - między 2022 a 2025 rokiem.

Himalaje, Nepal
Himalaje, Nepal
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Oszustwa za miliony i sfabrykowane dokumenty

Nepalscy urzędnicy poinformowali, że fałszywe dokumenty - w tym listy pasażerów i ładunków z lotów ratunkowych, faktury medyczne i raporty szpitalne - zostały przesłane do firm ubezpieczeniowych. Te wypłaciły za nie "miliony dolarów". Przekazano, że w jednej z firm aż 171 z 1248 akcji ratunkowych nie miało miejsca. Śledczy twierdzą też, że firmy ratownictwa wysokogórskiego przeklasyfikowały wybrane loty czarterowe na ewakuację awaryjną.

Oszustwa "nabrały rozmachu'

Władze Nepalu już przed kilkoma laty podjęły walkę z tego rodzaju procederem, uważając, że ma wpływ na wizerunek Nepalu jako kierunku turystycznego. W 2018 roku rząd informował, że po ujawnieniu oszustw ubezpieczeniowych na dużą skalę wyeliminowano wszystkich "pośredników" zaangażowanych w ewakuację alpinistów. Jednak po upływie siedmiu lat, jak wskazuje "The Kathmandu Post", oszustwa nie ustały, ale "nabrały rozmachu".

Shiva Kumar Shrestha, rzecznik Centralnego Biura Śledczego przekazał, że niewykluczone są kolejne zatrzymania w tej sprawie i nadal prowadzone jest dochodzenie.

Źródło: ABC News, The Kathmandu Post, Washington Post
Autorka/Autor: zeb//az
Czytaj także: