Nawet 60-procentowe straty w Bank of Cyprus


W ramach ratowania zagrożonego bankructwem największego cypryjskiego banku Bank of Cyprus osoby mające w nim konta mogą stracić do 60 proc. swych wkładów - poinformował minister finansów Cypru Michalis Sarris.

Według ministra pewne jest, że ze znajdujących się na kontach nadwyżek ponad gwarantowaną właścicielowi kwotę 100 tys. euro potrącone zostanie 37,5 proc. Nie jest wykluczone, że dojdzie jeszcze do drugiego potrącenia, tym razem ze stawką 22,5 proc.

- Dodatkowe 22,5 proc. pozostawiamy, że tak powiem, w rezerwie - oświadczył Sarris w państwowej cypryjskiej telewizji RIK. Jak zaznaczył, drugie potrącenie będzie potrzebne, jeśli koszty ratowania Bank of Cyprus okażą się wyższe niż zakładano. Poszkodowani właściciele kont otrzymają w ramach rekompensaty akcje banku. W gorszej sytuacji znaleźli się klienci drugiego co do wielkości na Cyprze banku Laiki, który ma zostać podzielony. Objęte pełną ochroną wkłady do 100 tys. euro przejmie Bank of Cyprus, natomiast reszta zasili tak zwany bad bank, co do którego istnieje nadzieja, że w przyszłości, między innymi dzięki sprzedaży nieruchomości, zbierze środki na częściowe zadośćuczynienie dla właścicieli kont.

Schaeuble: Cypr to wyjątek

Z kolei niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble - w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla niemieckiej gazety "Bild" - powiedział, że Cypru nie można traktować jako szablonu dla przyszłych planów ratunkowych.

Zdystansował się w ten sposób od poniedziałkowej wypowiedzi szefa eurogrupy Jeroena Dijsselbloema, który powiedział, że program ratunkowy zaaplikowany na Cyprze, zakładający straty inwestorów, może stać się normą postępowania w przypadku przyszłych kryzysów. Później tę wypowiedź złagodził. - Cypr jest i pozostanie wyjątkowym przypadkiem. Konta oszczędnościowe w Europie są bezpieczne - oświadczył niemiecki minister.

Dodał, że problem Cypru polegał na faktycznej niewypłacalności dwóch największych banków i na tym, że cypryjski rząd nie był w stanie udzielić gwarancji na oszczędności. - To dlatego inne kraje strefy euro musiały pomóc. Wspólnie w eurogrupie zdecydowaliśmy, by posiadacze (depozytów) i kredytodawcy partycypowali w kosztach planu ratunkowego, innymi słowy, by byli to ci, którzy przyczynili się do powstania kryzysu - tłumaczył. Schaeuble wyraził przekonanie, że Cypr będzie w stanie w pełni zwrócić pomoc. - Cypryjską gospodarkę czeka teraz trudny i dotkliwy okres dostosowania. Ale gdy będzie miał solidne podstawy ekonomiczne, zwróci pomoc - tłumaczył. Według ministra euro jest obecnie silniejsze niż kiedykolwiek po 2010 roku, co było widać w czasie kryzysu na Cyprze, który "nie miał żadnego wpływu na inne kraje południowej Europy".

Ocenił, że inaczej było w 2012 roku, gdy przedterminowe wybory w Grecji spowodowały podwyżki stóp procentowych w całej Europie południowej.

Warunki pomocy

Ministrowie finansów strefy euro uzgodnili w nocy z niedzieli na poniedziałek w Brukseli warunki programu pomocy dla Cypru. Kraj ten otrzyma pomoc finansową od strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 10 mld euro na ratowanie swojego sektora bankowego, a w zamian ma przeprowadzić jego restrukturyzację, a także konsolidację finansów, reformy strukturalne i prywatyzację.

Bank of Cyprus jest największą cypryjską instytucją finansową. W ramach uzgodnionego programu pomocy ma on zostać zrestrukturyzowany i wchłonąć dobre aktywa innego banku - zlikwidowanego Laiki.

Pełne koszty tej likwidacji mają ponieść udziałowcy, posiadacze akcji i właściciele nieubezpieczonych depozytów powyżej 100 tys. euro.

Autor: MAC/tr,mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości