Naukowcy zawiesili badania nad śmiercionośnym wirusem

 
Badania nad mutacją H5N1 prowadzono w Rotterdamie w Erasmus Medical Centerwikipedia.org/CDC

Naukowcy, którzy stworzyli niezwykle groźną mutację ptasiej grypy H5N1 zawiesili na 60 dni badania nad wirusem. Mają obawy, że mógłby być on wykorzystany przez terrorystów.

W liście opublikowanym przez magazyny "Science" i "Nature" naukowcy z Erasmus Medical Center w Rotterdamie wezwali do stworzenia międzynarodowego forum, które podjęłoby dyskusję nad ryzykiem i potencjalnymi zyskami tych badań. Mogłoby do niej dojść np. podczas spotkania Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w lutym.

Wirolodzy podkreślili jednak, że podobne badania i wiedza na temat mutacji wirusów jest istotna dla zdrowia publicznego. W oświadczeniu napisali, że celem jest zmniejszenie zagrożenie ze strony wirusów naturalnie mutujących w przyrodzie i opanowanie ich, zanim będą mogły przenosić się z człowieka na człowieka (lub gdyby do tego doszło, zminimalizować zagrożenie z ich strony).

Epidemia gorsza od hiszpanki

Wokół stworzonego przez naukowców z Rotterdamu wirusa pod koniec ubiegłego roku rozgorzała ogólnoświatowa dyskusja. Wiele osób zarzucało im, że narażają na niebezpieczeństwo miliony ludzi na świecie. Niektórzy eksperci ds. biobezpieczeństwa ostrzegali, że stworzona przez nich śmiercionośna odmiana wirusa H5N1 może potencjalnie wywołać większą pandemię, niż epidemia "hiszpanki" w latach 1918-1919, która zabiła ok. 40 milionów ludzi.

Obawiano się, że wirus może trafić w niepowołane ręce. Tym bardziej, że naukowcy chcieli opublikować wyniki i opis przebiegu swoich badań w "Science" i "Nature".

Ostatecznie w grudniu władze USA (a dokładniej panel National Science Advisory Board for Biosecurity, NSABB) poprosiły autorów badań, by przeredagowali swoje artykuły, tak by nie zawierały one wszystkich szczegółów dotyczących powstania mutacji. To z kolei wywołało dyskusję o cenzurze w nauce.

- Wolałbym, by to nie wywołało tylu kontrowersji, ale to się stało i nie możemy tego zmienić - powiedział wirolog Ron Fouchier, naukowiec z Erasmus Medical Center w Rotterdamie, odpowiedzialny za powstanie śmiercionośnego wirusa.

Śmiertelnie niebezpieczny

Szczep ptasiej grypy H5N1 zabił od 1996 roku setki milionów ptaków, ale do tej pory doszło do zarażenia jedynie kilkuset osób, które miały bezpośredni kontakt z zakażonymi zwierzętami.

Jednak - i to jest bardzo niepokojące - zabił on ponad 60 proc. ludzi, którzy się nim zarazili, co sprawia, że wywołuje on jedną z najbardziej śmiercionośnych form grypy.

Według danych WHO w latach 2003-2011 doszło do 573 zakażeń, z czego zmarło 336 osób.

Zmutowany w Holandii wirus jest znacznie groźniejszy od oryginału, ponieważ w przeciwieństwie do niezmutowanego odpowiednika, może przenosić się drogą powietrzną, np. przez kaszel (do tej pory możliwe było to tylko przez bliski fizyczny kontakt).

Obecnie "Science" i "Nature" przygotowują się do publikacji na temat wirusa - w związku z prośbami NSABB - w zmienionej, ocenzurowanej formie.

Źródło: BBC, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: wikipedia.org/CDC