Rosja wystrzeliła minionej nocy ponad 40 pocisków balistycznych typu Iskander-M, Cyrkon i S-400 w ciągu 40 minut. Jest to największa liczba pocisków balistycznych użytych przeciwko stolicy od początku wojny na pełną skalę - przekazał portal ZN.UA.
Ukraińska obrona zestrzeliła 18 z lecących na stolicę pocisków.
W Kijowie słychać było eksplozje, w mieście rozprzestrzeniał się toksyczny dym z pożarów. Zginęła co najmniej jedna osoba, a 16 zostało rannych - poinformował w niedzielę rano prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Jak dodał, w usuwanie skutków ataku zaangażowanych jest 600 ratowników. Służby działają również w obwodzie odeskim.
Przed godziną 7 rano czasu polskiego w Kijowie ogłoszono kolejny alarm przeciwlotniczy, ostrzegający o zagrożeniu rakietowym z kierunku północno-wschodniego.
Rosjanie zaatakowali obiekty cywilne
W komunikacie wydanym przez władze miasta o godzinie 03:25 (02:35 czasu polskiego) skutki ataku odnotowano w kilku dzielnicach stolicy. Według mera Kijowa Witalija Kliczki trafione zostały budynki mieszkalne.
W wyniku jednego z ataków na stacji metra Łukjanowska zawaliła się część sufitu w holu. Rosjanie zaatakowali też budynek mieszkalny przy ulicy Vaclava Havla.
W dzielnicy dnieprowskiej otrzymano zgłoszenie o pożarze w pobliżu centrum handlowego. Wybuchł również pożar w akademiku wywołany spadającymi odłamkami pocisków.
W dzielnicy deśniańskiej trafiony został budynek niemieszkalny. Zapaliły się samochody.
Pożar wybuchł w dzielnicy sołomiańskiej w supermarkecie i pobliskim budynku mieszkalnym.
W dzielnicy szewczenkowskiej, w wyniku spadających odłamków, zapłonęła trzypiętrowa dobudówka budynku administracyjnego. Uszkodzonych zostało również ponad dziesięć zaparkowanych samochodów. W pobliskim budynku mieszkalnym wybite zostały szyby. Dodatkowo zgłoszono pożar w budynku niemieszkalnym.
Skutki rosyjskich ataków w obwodzie donieckim
Pięć osób zginęło w ciągu minionej doby w wyniku rosyjskich ostrzałów w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy - powiadomił w niedzielę szef władz tego regionu Wadym Fiłaszkin na Telegramie. Trzy osoby poniosły śmierć w Kramatorsku, a dwoje cywilów w Drużkiwce. Sześć osób zostało rannych.
Oba te miasta, a także Słowiańsk i Konstantynówka, tworzą tak zwany pas twierdz, czyli ufortyfikowaną linię ukraińskiej obrony w obwodzie donieckim. Utrzymanie tej linii jest strategicznym celem Ukraińców, aby móc zachować kontrolę nad tą częścią Donbasu.
O skutkach rosyjskich ataków w ciągu minionej doby powiadomił też w niedzielę Ołeksandr Prokudin, szef władz częściowo okupowanego obwodu chersońskiego na południu Ukrainy. Jak wynika z porannego komunikatu regionalnej administracji w Chersoniu, w tej części kraju obrażeń doznało 25 osób, w tym czworo dzieci.
Rosyjskie wojska uszkodziły w obwodzie chersońskim między innymi 11 wielopiętrowych budynków mieszkalnych i dziewięć domów prywatnych - przekazał Prokudin.
Sybiha o "brutalnym ataku" na Ukrainę
Do ataku w Kijowie odniósł się minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. "Tchórz w Moskwie, który boi się spotkać z prezydentem Zełenskim, by zakończyć wojnę, nadal prowadzi działania wojenne przeciwko ludności cywilnej" - napisał na X.
Według szefa ukraińskiej dyplomacji był to "brutalny atak terrorystyczny na Ukrainę".
Sybiha zaapelował do sojuszników o zdecydowane działania. "Nie może być mowy o żadnych przerwach w zaostrzaniu sankcji i izolacji Rosji. 21. pakiet sankcji UE musi zostać odblokowany już teraz. Nie może być mowy o żadnych przerwach w ochronie życia. Umowy dotyczące dodatkowych środków przechwytujących muszą zostać wdrożone bezzwłocznie" - czytamy w porannym wpisie szefa ukraińskiego MSZ.
Komisja Europejska zaproponowała nowy pakiet sankcji w czerwcu. Oprócz uderzenia między innymi w usługi finansowe i rynki kryptowalut nowe obostrzenia zakładają zakaz wjazdu do UE dla osób, które służyły w rosyjskiej armii.
"Każdy, kto wstrzymuje dostawę tych niezbędnych środków ochrony, powinien wiedzieć, że koszt opóźnienia mierzy się w ludzkich życiach" - podkreślił Sybiha. Wyraził też nadzieję, że koalicja obrony przeciwbalistycznej "szybko posunie naprzód swoje działania".
Zełenski o rosyjskich uderzeniach
Prezydent Ukrainy podsumował w porannym wpisie rosyjskie ataki od początku tego tygodnia. "Rosja użyła przeciwko Ukrainie około 1 450 dronów bojowych, ponad 1 640 kierowanych bomb lotniczych oraz 99 pocisków różnego typu" - przekazał we wpisie na X.
"W obwodzie odeskim i zaporoskim odnotowano ofiary wśród ludności cywilnej, a w obwodach sumskim i czernihowskim doszło do zniszczeń. W tym tygodniu Rosja atakowała również obwody winnicki, dniepropietrowski, doniecki, żytomierski, kirowohradzki, mikołajski, połtawski, charkowski, chersoński i czerkaski" - poinformował Zełenski.
Prezydent Ukrainy podkreślił, że obrona przed pociskami balistycznymi jest "stałym i najważniejszym priorytetem" ukraińskiej armii. "Każdego dnia potrzebne są pociski przechwytujące i jestem wdzięczny wszystkim, którzy poważnie traktują nasze porozumienia i zapewniają dostawy środków przeciwrakietowych" - napisał. "Te dostawy dosłownie ratują życie podczas każdego potężnego ataku rosyjskiego" - dodał.