"Nowa trucizna zakorzeniła się w Partii Pracy". Naczelny rabin Wielkiej Brytanii oskarża

TVN24


"Sposób, w jaki przywódcy Partii Pracy zajęli się antyżydowskim rasizmem, jest niezgodny z brytyjskimi wartościami, z których jesteśmy tak dumni" - napisał na łamach "The Times" naczelny rabin Wielkiej Brytanii Ephraim Mirvis. Przekonuje też, że lider ugrupowania Jeremy Corbyn nie nadaje się do pełnienia urzędu premiera.

Ephraim Mirvis w artykule opublikowanym we wtorkowym "The Times" napisał, że ogromna większość brytyjskich Żydów z niepokojem oczekuje wyniku zbliżających się wyborów parlamentarnych. Jak podkreślił, sprawą najczęściej podnoszoną podczas jego spotkań z członkami wspólnoty żydowskiej nie jest skrajna prawica ani dżihadyzm, lecz to, "co stanie się z Żydami i judaizmem w Wielkiej Brytanii, jeśli Partia Pracy utworzy następny rząd".

"Sposób, w jaki przywódcy Partii Pracy zajęli się antyżydowskim rasizmem, jest niezgodny z brytyjskimi wartościami, z których jesteśmy tak dumni - godnością i szacunkiem dla wszystkich ludzi" - napisał Mirvis.

"To porażka przywództwa"

Partia Pracy deklaruje, że robi wszystko, co możliwe, by wykorzenić antyżydowski rasizm w swoich szeregach oraz bada każdy pojedynczy antysemicki incydent. Rabin uznał to jednak za "kłamliwą fikcję". Jak przekonywał, kierownictwo ugrupowania nie rozumie, że nie chodzi o poszczególne przypadki, lecz o systemowe przyzwolenie na antysemityzm.

"To porażka przywództwa. Nowa trucizna, usankcjonowana z góry, zakorzeniła się w Partii Pracy. Wielu członków społeczności żydowskiej nie może uwierzyć, że jest to ta sama partia, którą przez ponad wiek nazywali swoim politycznym domem. Nie może już dłużej twierdzić, że jest partią równości i antyrasizmu" - napisał naczelny rabin Wielkiej Brytanii.

Naczelny rabin Wielkiej Brytanii zarzuca Partii Pracy antysemityzm
Wikipedia (CC BY 2.0)

Corbyn "nie nadaje się na premiera"

Mirvis wprawdzie nie wymienił w tekście Corbyna z nazwiska, ale sugerował, że nie nadaje się on do sprawowania urzędu premiera.

"Jak bardzo zamieszany w prześladowania musiałby być lider opozycji Jej Królewskiej Mości, by zostać uznanym za nienadającego się na urząd (premiera - red.)? Czy powiązania z tymi, którzy podżegali do nienawiści wobec Żydów by wystarczyły? Czy nazywanie "przyjaciółmi" tych, którzy popierają mordowanie Żydów, by wystarczyło? Najwyraźniej nie" - spuentował rabin.

Jak podkreślił, nie jest jego rolą wskazywanie, na kogo wyborcy powinni głosować, i żałuje, że w ogóle znalazł się w takiej sytuacji, wezwał jednak do "zagłosowania zgodnie z sumieniem".

Partia Pracy zmaga się z zarzutami dotyczącymi antysemityzmu, odkąd we wrześniu 2015 roku na jej czele stanął Jeremy Corbyn, który przez lata popierał radykalne palestyńskie ugrupowania - także te uznawane w Wielkiej Brytanii za organizacje terrorystyczne - i wielokrotnie demonstrował swoją niechęć wobec Izraela.

Przywództwo partii twierdzi, że nie ma w niej miejsca na antysemityzm. Jednak odejście z niej kilku posłów w proteście przeciw niewystarczającym działaniom w tej sprawie, czy wszczęcie śledztwa przez brytyjski urząd ds. równości w celu ustalenia, czy ugrupowanie dyskryminowało Żydów, wskazują, iż problem faktycznie istnieje. Odpowiedzią na to ma być przedstawiony we wtorek w Londynie przez Corbyna manifest w sprawach rasowych i religijnych, w których laburzyści zapowiadają m.in. zwiększenie kar za ataki na obiekty kultu religijnego, współpracę z mediami społecznościowymi w celu walki z antysemityzmem w internecie czy zwiększenie nacisku na zajęcia antydyskryminacyjne w szkołach.

Corbyn odpowiada rabinowi

"Antysemityzm w każdej formie jest podły i zły" - oświadczył we wtorek lider labourzystów, odpowiadając na zarzuty rabina pod adresem swojej partii. Jak stwierdził, we współczesnej Wielkiej Brytanii nie ma miejsca na tego typu uprzedzenia.

"Pod rządami labourzystów (antysemityzm - red.) nie będzie tolerowany w żadnej formie, w ogóle, chcę to jasno powiedzieć" - napisał.

Autor: momo/adso/kwoj / Źródło: PAP, Reuters

Tagi:
Raporty: