Na razie stanęli ramię w ramię w bardzo dosłownym znaczeniu. Książę Arabii Saudyjskiej Mohammed bin Salman, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oraz premier Pakistanu Shehbaz Sharif 7 sierpnia złożyli ręce i pokornie pochylili głowy. Modlili się zwróceni ku świątyni Al-Kaba w Mekce, ku której kierują się podczas modlitwy muzułmanie na całym świecie.
Zawarte przy tej okazji porozumienie ma oznaczać, że ich państwa w przypadku zagrożenia również staną ramię w ramię. "Proszę Wszechmocnego i Chwalebnego Boga, aby ta błogosławiona umowa, zawarta w cieniu najświętszych miejsc islamu, (...) stała się pożytkiem dla całej wspólnoty muzułmańskiej" - pisał później w mediach społecznościowych Shehbaz Sharif.
Czy Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan stworzyły właśnie muzułmański odpowiednik NATO? Nowy pakt ma duże znaczenie dla całego regionu.
- To jeden z najważniejszych przykładów kryzysu bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie - przyznaje w rozmowie z TVN24+ Krzysztof Strachota z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).