Polska "zaniepokojona" turecką operacją w Syrii

Świat


W czwartek Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie w sprawie tureckiej ofensywy w północno-wschodniej Syrii. Resort podkreślił, że Warszawa jest zaniepokojona działaniami Ankary i wyraził nadzieję na jak najszybsze zakończenie trwającej operacji zbrojnej.

Siły zbrojne Turcji rozpoczęły w środę atak na północno-wschodnią Syrię, po wycofaniu wojsk amerykańskich z tego obszaru, co utorowało drogę do tureckiego uderzenia na syryjskie siły kurdyjskie o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG), wspierane od lat przez USA.

Turcja zamierza utworzyć wzdłuż swojej granicy z Syrią "strefę bezpieczeństwa", wolną od kurdyjskiej milicji. Ofensywa została powszechnie potępiona na świecie.

TURECKA OFENSYWA W SYRII. CZYTAJ WIĘCEJ >

MSZ: Polska zaniepokojona turecką operacją w Syrii

"Polska jest zaniepokojona rozpoczęciem operacji tureckich sił zbrojnych w północno-wschodniej Syrii. Obawiamy się, że może ona wpłynąć negatywnie na stabilność regionu, próby wypracowania rozwiązania pokojowego prowadzone pod egidą ONZ, jak również przyczynić się do dalszego pogorszenia sytuacji humanitarnej" - podkreśla w oświadczeniu MSZ.

"Mając świadomość uzasadnionych interesów Turcji w sferze bezpieczeństwa mamy nadzieję, że trwająca operacja zakończy się jak najszybciej, a działania prowadzone będą przy poszanowaniu międzynarodowego prawa humanitarnego. Liczymy, że nie zagrożą one również postępowi osiągniętemu przez Globalną Koalicję do Walki z DAESH" - czytamy w oświadczeniu resortu spraw zagranicznych.

Jak zaznaczono, "Polska niezmiennie stoi na stanowisku, że trwałe rozwiązanie konfliktu w Syrii może zostać osiągnięte wyłącznie w drodze procesu politycznego, zgodnie z rezolucją RB ONZ nr 2254 i Komunikatem Genewskim z 2012 r."

"Cios w plecy"

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ogłosił w środę rozpoczęcie nowej operacji wojskowej w Syrii przeciwko kurdyjskim milicjom o nazwie Ludowe Jednostki Samoobrony, które Ankara uważa za terrorystów, a Zachód za sojuszników. YPG stanowią główny trzon SDF, które odegrały decydującą rolę w pokonaniu IS w Syrii i kontrolują obecnie większość północnych terenów kraju.

Erdogan w czwartek informował, że w wyniku ofensywy dotychczas zginęło blisko 110 bojowników.

Ofensywa ruszyła po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Kurdowie określili ją jako "cios w plecy".

Ankara zamierza utworzyć wzdłuż swojej granicy z Syrią "strefę bezpieczeństwa" wolną od bojówek kurdyjskich. Ma ona również być wykorzystana do osiedlenia syryjskich uchodźców przebywających obecnie w Turcji.

Turecka ofensywa w SyriiPAP

Autor: momo/adso / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: