Jak informowały w niedzielę "Fakty" TVN, w Kijowie trwa najpoważniejszy kryzys energetyczny od początku wojny. - Ostatnie ataki były bardzo dotkliwe dla naszego miasta (...). Połowa miasta była bez ogrzewania, i to w warunkach, gdy na zewnątrz w nocy jest -20 stopni - mówił mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko.
Zbiórka dla Kijowa
W związku z trudną sytuacją w mieście w serwisie pomagam.pl utworzono zbiórkę zatytułowaną "Ciepło z Polski dla Kijowa". Inicjatorem jest Fundacja "Stand with Ukraine".
Inicjatorzy zbiórki podkreślają, że sytuacja w Kijowie wymaga natychmiastowej reakcji. "Termometry w stolicy Ukrainy pokazują 17 stopni poniżej zera, a w tym mrozie aż 70 proc. mieszkańców miasta pozostaje odciętych od dostaw prądu i ogrzewania" - zauważono. "Ludzie przebywają w wychłodzonych mieszkaniach i piwnicach. Zakładają na siebie kilka warstw ubrań, by utrzymać temperaturę ciała. Nad ich głowami latają rosyjskie drony i rakiety, które celowo niszczą infrastrukturę energetyczną" - dodano.
Celem zbiórki jest zakup i wysłanie do Kijowa stu generatorów prądu i stacji zasilających. Dzięki takim generatorom możliwe będzie ogrzanie pomieszczeń, zagotowanie wody czy włączenie światła.
Po kilku dniach od uruchomienia zbiórki odzew był tak duży, że zwiększono docelową kwotę, którą pierwotnie wyznaczono na milion złotych. Obecnie cel zbiórki wynosi 5 mln zł. Do poniedziałkowego popołudnia zebrano ponad 3,1 mln.
"Reakcja Polaków przerosła nasze wyobrażenia. Pokazaliście, że nie jest Wam obojętny los sąsiadów. Dzięki Waszym wpłatom możemy zrobić znacznie więcej niż planowaliśmy" - napisano.
W poniedziałek w mediach społecznościowych Fundacja przekazała, że dostaje też prośby o wsparcie z innych miast Ukrainy i żołnierzy na froncie. "Osobnym problemem są zamarzające zwierzęta. Więcej środków, to więcej możliwości pomocy. Każde 4 tysiące PLN to dodatkowy generator, który będzie potrzebny nie tylko w zimie" - napisano.
Autorka/Autor: pb//az
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/MARIA SENOVILLA