Militarne ambicje Iranu jednym z tematów bliskowschodniej wizyty Bidena

Autor:
gf/dap
Źródło:
Reuters, PAP
Rzecznik MSZ Łukasz Jasina o zatrzymanym polskim naukowcu w Iranie (wideo z lipca 2022 roku)
Rzecznik MSZ Łukasz Jasina o zatrzymanym polskim naukowcu w Iranie (wideo z lipca 2022 roku)TVN24
wideo 2/21
TVN24Rzecznik MSZ Łukasz Jasina o zatrzymanym polskim naukowcu w Iranie

Kwestia zbrojeniowych ambicji Iranu będzie jednym z głównych tematów omawianych podczas wizyty prezydenta USA Joe Bidena w Izraelu i Arabii Saudyjskiej. Władze w Teheranie nieustannie pracują nad rozbudową arsenału pocisków rakietowych, a w konsekwencji wzmocnieniem pozycji swoich sił zbrojnych w regionie. Plany te spędzają sen z powiek zarówno Amerykanom, jak i ich bliskowschodnim sojusznikom.

Zaledwie dobę po tym, jak Teheran i Waszyngton wznowiły w lutym rozmowy na temat wskrzeszenia zawartego w 2015 roku w Wiedniu porozumienia nuklearnego, Iran zaprezentował najnowszy pocisk średniego zasięgu własnej produkcji, który jest w stanie dosięgnąć celu oddalonego nawet o 1450 kilometrów.

Irańska telewizja państwowa pokazała relację z prezentacji "Kheibar Shekan" - najnowszego pocisku ziemia-ziemia, którego nazwa (w wolnym tłumaczeniu "Pogromca Chajbar") nawiązuje do dawnej żydowskiej oazy podbitej w VII wieku przez Arabów pod wodzą samego Mahometa. Chajbar dziś znajduje się na terytorium Arabii Saudyjskiej, około 150 kilometrów na północ od Medyny.

Pokaz miał na celu zademonstrować determinację Islamskiej Republiki Iranu w dążeniu do wzmacniania siły swojej armii. Światowe potęgi nie ustają w wysiłkach, aby zahamować rozwój irańskiego programu rakietowego, a także ograniczyć wzbogacanie przez ten kraj uranu, mogące docelowo prowadzić do skonstruowania broni jądrowej.

Izrael postrzega Iran jako kluczowe zagrożenie. Z kolei Teheran twierdzi, że irańskie pociski o zasięgu do 2000 kilometrów stanowią ważną siłę odstraszającą i odwetową wobec Stanów Zjednoczonych, Izraela oraz innych potencjalnych zagrożeń w regionie. Iran zaprzecza, że jego celem jest produkcja broni jądrowej.

W 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał się z porozumienia nuklearnego i ponownie nałożył sankcje na Iran, domagając się przystąpienia władz tego kraju do rozmów na temat szerszej umowy, która miałaby także obejmować kwestie programu rakietowego oraz wsparcia Teheranu dla jego sojuszników w regionie.

Irańska Gwardia Rewolucyjna Shutterstock / saeediex

Największa liczba pocisków balistycznych w regionie

Iran nie ugiął się pod żądaniami Trumpa. Poniżej prezentujemy kilka faktów na temat irańskiego programu rakietowego, uzupełnionego o pociski manewrujące oraz drony:

- według amerykańskiego Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego Iran dysponuje największą liczbą pocisków balistycznych w regionie;

- amerykańska organizacja pozarządowa Arms Control Association z siedzibą w Waszyngtonie uważa, że irański program rakietowy w dużej mierze oparty jest na technologiach Korei Północnej i Rosji, a także wsparciu ze strony Chin;

- Arms Control Association dodaje, że irański arsenał rakietowy, liczący około tysiąca pocisków krótkiego i średniego zasięgu, jest jedną z największych tego typu inicjatyw na Bliskim Wschodzie; zdaniem organizacji obecnie Teheran pracuje nad udoskonaleniem precyzji rakiet średniego zasięgu;

- wśród pocisków krótkiego i średniego zasięgu posiadanych przez Iran są m.in. Shahab-1 o zasięgu do 300 km, Zolfaghar (700 km), Shahab-3 (800-1000 km), a także dwa pociski, nad którymi trwają jeszcze prace: Emad-1 (2000 km) oraz Sejiil (1500-2500 km);

- Iran dysponuje także pociskami manewrującymi radzieckiej produkcji Ch-55 Raduga (zasięg do 3000 km) oraz zaawansowanymi pociskami przeciwokrętowymi Khalid Farzh (zasięg do 300 km), mogącymi przenosić ładunki wybuchowe ważące 1000 kg.

Teheran Shutterstock

Ataki w regionie i sojusznicy Iranu

Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone twierdzą, że Iran stoi za atakiem na rafinerie należące do koncernu Aramco, dokonanym w 2019 roku za pomocą rakiet i dronów. Teheran zaprzecza tym oskarżeniom.

Pokaz siły Iranu miał miejsce w marcu bieżącego roku, kiedy to dokonał ataku rakietowego na irackie miasto Irbil, będące stolicą Kurdyjskiego Okręgu Autonomicznego.

Do ataku przyznała się irańska Gwardia Rewolucyjna. Według strony irańskiej celem ostrzałów były izraelskie "centra strategiczne", sugerując tym samym, że atak był zemstą za izraelskie naloty w Syrii, w których zginęli irańscy wojskowi.

Jemen

Sprzymierzony z Iranem jemeński ruch Huti także udoskonala swoje zdolności balistyczne. W styczniu 2022 rebelianci Huti wystrzelili rakiety w kierunku stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich - Abu Zabi, a także przeprowadzili atak za pomocą dronów na Dubaj.

Jeden z ataków na amerykańską bazę wojskową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich został odparty przez systemy rakietowy Patriot, jednakże stacjonujące tam wojska zmuszone były ukryć się w bunkrach. Stany Zjednoczone oskarżają Iran o dozbrajanie ruchu Huti, lecz władze w Teheranie zaprzeczają tym zarzutom.

Liban

Przywódca wspieranej przez Iran libańskiej radykalnej partii Hezbollah Hasan Nasr Allah ogłosił, że jego organizacja jest w stanie przekształcić tysiące libańskich rakiet w pociski precyzyjnego rażenia, a także produkować własne drony.

Hasan Nasr Allah powiedział w lutym, że Hezbollah jest w stanie przekształcić standardowe pociski w precyzyjne we współpracy z "ekspertami z Islamskiej Republiki Iranu".

Syria

Jak donoszą służby wywiadowcze Izraela oraz państw Zachodu, w ciągu ostatnich 11 lat Iran dostarczał reżimowi Baszara al-Asada broń precyzyjnego rażenia własnej produkcji, której syryjski prezydent używał do walki z rebeliantami.

Ponadto - według tych samych źródeł - Irańczycy przenieśli część swojej produkcji zbrojeniowej do podziemnych fabryk na terenie Syrii, w których wojska Asada oraz inne siły w sojuszu z Teheranem produkują własne pociski.

Izraelskie wojska dokonały szeregu nalotów na domniemane transporty broni, a także na wspomniane fabryki i składy broni.

Bliskowschodnia wizyta Bidena

Prezydent USA Joe Biden w środę przybył do Izraela. Na lotnisku Ben Guriona powiedział, że Stany Zjednoczone będą nadal zabiegać "o integrację Izraela z jego regionem" i podkreślił "niewzruszone" poparcie Ameryki dla państwa żydowskiego.

Prezydent Biden będzie przebywał na Bliskim Wschodzie do 16 lipca. Po wizycie w Izraelu uda się na Zachodni Brzeg Jordanu, a następnie do Dżuddy w Arabii Saudyjskiej na spotkanie Rady Współpracy Zatoki Perskiej oraz przywódców Egiptu, Iraku i Jordanii.

Autor:gf/dap

Źródło: Reuters, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock / saeediex

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości