TVN24 | Świat

"Jeżeli ugniemy się pod presją Turcji, jeśli Erdogan wyjdzie z tego zwycięsko...". Kanclerz Austrii ostrzega

TVN24 | Świat

Autor:
pp//rzw
Źródło:
PAP

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz nazwał we wtorek "atakiem na Unię Europejską i Grecję" decyzję Ankary o przepuszczaniu do Europy migrantów, którzy znajdują się na terytorium Turcji. - Wykorzystuje się istoty ludzkie, aby wywierać presję na Europę - dodał.

Kanclerz Sebastian Kurz podkreślił, że europejscy politycy nie powinni ulegać presji, która jest "akcją świadomie zorganizowaną przez prezydenta (Turcji Recepa Tayyipa) Erdogana", posługującego się "jak bronią" osobami z regionów objętych konfliktami. - .Jeżeli ugniemy się teraz pod presją Turcji, jeśli Erdogan wyjdzie z tego zwycięsko, decydując, że dziesiątki tysięcy osób mogą ruszyć ku Grecji i UE, to następnie będą to setki tysięcy i nastąpi koniec swobodnego przepływu (osób) w Europie - dodał Kurz.

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz zarzuca Turcji "atak na UE i Grecję"Shutterstock

Apele Merkel i von der Leyen. "To, co widzimy, nie może być rozwiązaniem"

Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła w poniedziałek, że rozumie, iż prezydent Turcji oczekuje większej pomocy od Europy, by radzić sobie z kryzysem uchodźczym, dodała jednak, że nie powinien on używać migrantów, by pokazywać swoje niezadowolenie. Tego samego dnia szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała: - Uznaję to, że Turcja jest w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o uchodźców i migrantów, ale to, co widzimy, nie może być rozwiązaniem.

W środę w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie ministrów spraw wewnętrznych państw UE w związku ze zwiększającą się liczbą migrantów u greckich i bułgarskich granic. W piątek o wywołanym przez Turcję kryzysie będą rozmawiać ministrowie spraw zagranicznych państw unijnych.

Odkąd Ankara ogłosiła w czwartek, że nie będzie zatrzymywać osób chcących przedostać się do Europy, ponad 24 tysiące migrantów, głównie z Syrii, ale też innych krajów Bliskiego Wschodu oraz Afganistanu, przybyło na granice Turcji z UE. Ocenia się, że Turcja chce wywrzeć presję na państwa zachodnie należące do UE, ale też NATO, by wsparły ją w jej operacji militarnej w Syrii. Ankara postanowiła otworzyć granice do Europy, gdy w syryjskiej prowincji Idlib w nalotach sił rządowych zginęło 33 tureckich żołnierzy.

Na lądowych i morskich granicach Grecji straż graniczna od weekendu odpiera falę migrantów napływających z Turcji, posługując się gazem łzawiącym, armatkami wodnymi i granatami hukowymi.

W poniedziałek na greckiej granicy syryjski migrant zmarł od ran po interwencji straży granicznej. Utonęło też dziecko, gdy ponton z uchodźcami zaczął tonąć u wybrzeży wyspy Lesbos. Uratowano 47 osób.

Ateny ogłosiły, że gwałtowny napływ migrantów ma wszelkie cechy kampanii zorganizowanej przez Ankarę, by wypchnąć ich do Europy. Grecy oznajmili również, że będą odsyłali osoby, które dostały się do ich kraju, bez rejestrowania ich jako osoby ubiegające się o status uchodźcy.

Autor:pp//rzw

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości