Miecznik zabił rybaka

TVN24

Wikimedia Commons"Miecz" ryby miał metr długości

Hawajski rybak zginął w trakcie łowienia ryb. Próbując wyciągnąć z wody dorodnego miecznika, otrzymał cios ostrym „mieczem” w klatkę piersiową.

Do wypadku doszło w zatoce na Wielkiej Wyspie (ang. Big Island). Mężczyzna - doświadczony kapitan organizujący na co dzień połowy dla turystów - zobaczył miecznika w wodach przystani Honokohau, przeznaczonej dla małych łodzi.

Ryba wbiła "miecz" w pierś mężczyzny

Wskoczył do wody i próbował zabić rybę, mając tylko nóż. Świadkowie zdarzenia powiedzieli policji, że mężczyźnie udało się zadać miecznikowi cios, ale ryba kontratakowała, wbijając swój „miecz” w pierś mężczyzny.

Świadkowie rzucili się wtedy na ratunek i wyciągnęli nieprzytomnego już mężczyznę z wody. Reanimowali go do przyjazdu lekarzy. Ci ogłosili jego zgon w szpitalu.

Lokalna telewizja zidentyfikowała zmarłego jako 47-letniego Randy’ego Llanesa, cieszącego się wśród lokalnej społeczności dużym szacunkiem.

Ryba miała metr długości, a jej "miecz" mierzył drugie tyle.

Autor: adso//rzw / Źródło: Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Wikimedia Commons