Świat

Michelle Obama w kolorze nagietka. Suknia pierwszej damy zrobiła furorę

Świat


Zanim Barack Obama w swym ostatnim orędziu o stanie państwa doszedł do finalnych słów "Boże, błogosław Amerykę", suknia, którą jego żona Michelle wybrała na tę okazję, stała się na rynku praktycznie niedostępna. O kreacji autorstwa Narciso Rodrigueza napisano, że "pasowała do optymistycznego przesłania, jakie przekazywał narodowi" prezydent USA.

Suknia z wełnianej krepy z jesiennej kolekcji Narciso Rodrigueza oryginalnie była wyceniona na ponad 2000 dolarów (około 8400 zł). Po sezonie jej cena w sklepach internetowych została obniżona do 628 dolarów (ok. 2500 zł). Dziś jest praktycznie nie do dostania, za żadną cenę. Gdy kreacją zachwycili się spece od mody i elegancji, sprzedała się do ostatniego egzemplarza.

"Świetlista latarnia w morzu czarnych garniturów"

Magazyn "InStyle" pisał z aprobatą: "Michelle Obama wyróżniała się jak świetlista latarnia w morzu czarnych i granatowych garniturów". Z entuzjastyczną recenzją pospieszył "Vogue": "Pierwsza dama dosłownie promieniała. Żywiołowa suknia pasowała do optymistycznego przesłania, jakie przekazywał narodowi jej mąż".

Wielbiciele Michelle Obamy na Twitterze gremialnie wyrażali zachwyt i dopytywali o możliwości zakupu identycznego stroju.

Próbowano dociec, jaki właściwie jest kolor sukni. Żółty? Pomarańczowy? Mandarynkowy? Szafranowy? Musztardowy? Spór rozstrzygnął na swej stronie internetowej luksusowy sklep Neiman Marcus, który sprzedawał suknię Narciso Rodrigueza. Poinformował, że kolor jest nagietkowy.

Zanim Barack Obama skończył swe 58-minutowe wystąpienie, ostatnie egzemplarze zniknęły z oferty sklepów internetowych.

Jedyna nadzieja w podróbkach

Dziś szanse na zdobycie oryginalnej kreacji są niewielkie. - Nie zamierzamy ponownie zamawiać tej sukienki - powiedział telewizji NBC rzecznik Neimana Marcusa, Mackay Boynton. Inny sklep, nowojorski Barneys, wytłumaczył, że nigdy nie zamawia strojów z minionego sezonu i tym razem także tego nie zrobi. Jednoznacznego stanowiska nie zajęły dotąd Macy's i Bloomingdale's.

Cała nadzieja dla zauroczonych suknią pań to na razie egzemplarze używane lub podróbki, których pojawienie się na rynku to tylko kwestia czasu.

Autor: rzw / Źródło: NBC, BuzzFeed