Szef MSZ Ukrainy o sprawie z Bielska-Białej: do tego nie trzeba ani dużo rozumu, ani odwagi

Andrij Sybiha
Wulgarnie wyzywał dzieci pochodzące z Ukrainy
Źródło wideo: Strelnikov Michał / Facebook
Źródło zdj. gł.: SERGEY DOLZHENKO/EPA/PAP
Taka agresja i nienawiść nie mogą być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie - ocenił szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, odnosząc się do słownego ataku na kilkunastoletnie dziewczynki jadące autobusem w Bielsku-Białej. Podziękował przy tym polskim służbom za szybką reakcję w tej sprawie.

W niedzielę pochodząca z Ukrainy nastolatka została zaatakowana przez mężczyznę podróżującego tym samym co ona autobusem miejskim w Bielsku-Białej. Mężczyzna zwracał się do dziewczynki i jej koleżanek w sposób agresywny i pełen wulgaryzmów. Następnego dnia nagranie z zajścia obiegło sieć. Jak poinformował w poniedziałek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, mężczyzna został zatrzymany.

W poniedziałek szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha przekazał, że strona ukraińska zwróciła się do polskich organów ścigania z prośbą o odpowiednią reakcję na nieadekwatne zachowanie mężczyzny i naruszenie godności Ukraińców ze względu na ich narodowość.

Szef MSZ Ukrainy reaguje na incydent w Bielsku-Białej

"'Bohater' w polskim autobusie 'walczył' słownie z dziećmi i kobietami. Do tego nie potrzeba ani dużo rozumu, ani odwagi" - czytamy we wpisie Sybihy na Facebooku.

Obecnie ta osoba została już zatrzymana. Dziękujemy polskim funkcjonariuszom za szybką i właściwą reakcję. Taka agresja i nienawiść nie mogą być tolerowane w europejskim, demokratycznym społeczeństwie i państwie" - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

Wpis szefa MSZ Ukrainy na Facebooku
Wpis szefa MSZ Ukrainy na Facebooku
Źródło zdjęcia: facebook.com/andrij.sybiha
Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: