Obecna pierwsza dama USA została uznana za drugą najmniej popularną pierwszą damę w najnowszej historii, wynika z najnowszego sondażu YouGov. W badaniu poproszono Amerykanów również o ocenę 11 ostatnich pierwszych dam.
"Wybitna", "przeciętna" czy "słaba"
Na początku lutego instytut zapytał 2255 obywateli USA o ocenę 11 ostatnich pierwszych dam w skali od "wybitna" do "słaba".
Trzydzieści sześć procent ankietowanych uznało Melanię za "słabą", a kolejne 10 proc. oceniło ją jako "poniżej przeciętnej". Około 18 proc. osób biorących udział w ankiecie oceniło Melanię jako "wybitną", a kolejne 12 proc. stwierdziło, że jest "powyżej przeciętnej". To daje łączny wynik 46 proc. ocen negatywnych i 30 proc. pozytywnych.
Jedyną pierwszą damą, która uzyskała niższy wynik niż Melania, była Hillary Clinton, która przegrała wybory prezydenckie w 2016 roku z Donaldem Trumpem. W sondażu 33 proc. respondentów oceniło ją jako "słabą", a kolejne 11 proc. stwierdziło, że jest "poniżej przeciętnej". 26 proc. oceniło ją pozytywnie.
Najlepiej oceniane pierwsze damy USA
W badaniu poproszono również Amerykanów o ocenę 11 ostatnich pierwszych dam. Spośród nich faworytkami są Jacqueline Kennedy Onassis i Michelle Obama. Odsetek Amerykanów, którzy oceniają je jako "wybitne" lub "powyżej średniej", wynosi odpowiednio 60 proc. i 51 proc.
Średnio większość z 11 pierwszych dam uzyskała wyższe oceny niż ich mężowie. Wyjątkiem jest tu Hillary Clinton, jedyna pierwsza dama oceniana gorzej niż jej małżonek prezydent Bill Clinton.
Co do samego Donalda Trumpa, 48 proc. respondentów uważa go za "słabego", a kolejne 6 proc. za "poniżej przeciętnej". Trump otrzymał najniższą ocenę spośród 20 prezydentów, o których pytano respondentów w lutowym badaniu YouGov. Tylko około 19 proc. oceniło jego obie prezydentury jako "wybitne".
Z sondażu wynika, że "opinie na temat pierwszych dam są generalnie politycznie spolaryzowane w podobny sposób jak opinie o ich mężach" - podsumowano w komentarzu do badania.
"Melania" w kinach
Sondaż pozwala przyjrzeć się opinii publicznej na temat Melanii Trump w kontekście premiery budzącego kontrowersje filmu dokumentalnego "Melania". Jego producent Amazon zapłacił 40 milionów dolarów za nabycie praw do filmu dokumentalnego o pierwszej damie i wydał kolejne 35 milionów dolarów na jego promocję. Według "Variety" film zarobił 13,5 miliona dolarów po dwóch weekendach od premiery. Przewiduje się, że wpływy z kin sięgną od 16 do 20 milionów dolarów. "Melania" może zatem przynieść dziesiątki milionów dolarów straty, ale "celem Amazona nie było zarabianie pieniędzy" - zauważa branżowy serwis.
Opracowała Anna Zaleska