"Masowe i arbitralne ataki na media". Turcja krytykowana po puczu

TVN24

W Turcji obowiązuje stan wyjątkowy. Materiał "Polski i świata" z 21 lipcatvn24
wideo 2/25

Reporterzy bez Granic (RSF) potępili władze Turcji za narastające w kraju prześladowania opozycyjnych dziennikarzy. Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ) wezwał Ankarę, by przestała wykorzystywać próbę puczu z 15 lipca do przeprowadzania czystek w mediach.

Obie organizacje zajmujące się ochroną dziennikarzy zamieściły apele w poniedziałek na swych stronach internetowych.

Aresztowania dziennikarzy

CPJ odnotowuje, że ostatnim z serii kroków podejmowanych w Turcji przeciwko mediom jest nakaz aresztowania co najmniej 42 dziennikarzy. - Dziennikarze nie mogą płacić ceny za bezprawną próbę obalenia rządu przez wojskowych - oświadczyła Nina Ognianowa z Programu ds. Europy i Azji Środkowej w CPJ. - Wzywamy tureckie władze, aby zaprzestały osadzania w więzieniach dziennikarzy za poglądy - apelowała.

Organizacja w oparciu o doniesienia państwowej tureckiej agencji prasowej Anatolia zamieściła listę nazwisk 42 dziennikarzy objętych nakazem aresztowania, przy czym nie podano żadnych zarzutów. Wielu z nich pracowało dla środków masowego przekazu, które zostały już przejęte przez prorządowych administratorów za związki z ruchem Hizmet muzułmańskiego kaznodziei Fathullaha Gulena, oskarżanego przez Ankarę o przygotowanie nieudanego puczu. CPJ informuje, że indywidualnie analizuje każdy przypadek aresztowanego dziennikarza.

Według anglojęzycznego portalu Turkish Minute, popierającego ruch Hizmet, policja zatrzymała w poniedziałek pięciu dziennikarzy, ale CPJ zastrzega, że nie była w stanie sprawdzić informacji na temat pozostałych 37 dziennikarzy objętych nakazem aresztowania.

"Masowe ataki na media"

Komitet Ochrony Dziennikarzy z siedzibą w Nowym Jorku to niezależna organizacja non profit, działająca od 1981 roku. Promuje wolność prasy na całym świecie i broni praw dziennikarzy do uprawiania zawodu bez obaw o represje.

Z kolei Reporterzy bez Granic (RSF) potępiają "narastające szykanowania mediów krytykujących tureckie władze w następstwie próby puczu". Według RSF "odpowiedź rządu zdaje się coraz bardziej przypominać polowanie na czarownice: dziennikarze są aresztowani, a całe wydania gazet są konfiskowane".

- Nikt nie kwestionuje prawa tureckiego rządu do obrony porządku konstytucyjnego po tym nieudanym puczu, ale demokracji, za którą setki cywilów oddały swe życie, nie można bronić depcząc podstawowe wolności - powiedział Johann Bihr, szef biura Europy Wschodniej i Azji Środkowej w RSF.

- Masowy i arbitralny charakter ataków na tureckie media w minionym tygodniu wydaje się odzwierciedlać chęć konkretnej zemsty i przywołania ich do porządku. Czas, aby władze położyły temu kres - apelował Bihr.

W następstwie udaremnionego puczu od 16 lipca w Turcji tymczasowo aresztowano ponad 11 tys. osób, a 5,8 tys. zostało zatrzymanych. W trakcie puczu śmierć poniosło co najmniej 270 osób.

Autor: mm//gak / Źródło: PAP

Raporty: